Tam na rogu, na Janoskij

Zgłoszenie do artykułu: Tam na rogu, na Janoskij

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Tam na rogu, na Janoskij(1)

i ulicy Kliparowskij(2),

tam jest klawy urzundzeni,

eliktryczny uświtleni.

A muzyczka inu, anu

ud wiczora aż du ranu,

a muzyczka rach, ciach, ciuch,

aż mi z tegu boli brzuch.

Ojra, co si dzieji?

Ojra, świat si śmieji,

ojra, Mańka wrzeszczy,

a muzyczka gra.

Tam przychodzi panna Mania

i ta spuchła panna Frania

i frajerów cała sić,

tam si schodzu browar pić.

A w bufeci, tam za ladu,

so kanapki z fajnu ćmagu,

browar w szklanki leju tyż,

masz winc braci czegu chcysz.

Ojra, co si dzieji...

Reźnik gruby niby kicha

do znajomy si uśmicha,

mówi: Mańka, cóż u licha,

moży chirzyć chcesz?

Siadaj pani sy przy stoli,

moży panna co puzwoli?

Na kilnera palcym kiwa:

Bryzgaj Jóźku halby piwa.

Ojra, co si dzieji...

Pannu Maniu, ja funduji,

niech si panna nie krympuji.

Aż przysunuł si za blisku

i wlazł Mańcy na udciski.

Idź, ja nie chcy tewgu piwa,

naj ci nagła kreu zaliwa!

Pannu Maniu, nie bundź taka

i po blatu daj buziaka.

Ojra, co si dzieji...

Ty ryzuła nie rób hecy,

bu pu Jóźka ja pulecy,

on ci wygarbuji plecy,

na cu tobi to!

Jóźku to był raptus-nerwus

nie puwiedział nawyt serwus,

patrzy si w rzyźnika brzuch

i cyzoryk puszcza w ruch.

Ojra, co si dzieji?

Ojra, kreu si leji,

ojra, Mańka wrzasła,

a muzyczka gra.

Gości fest si zabawiaju

i roboty tym zadaju

kliparoskim pulicajom

i kanarkom tyż.

Aż tu jakaś nowa banda

pyta: Co to jest za granda?

Antyk na harmonii rżni,

a Kliparów bawi si.

Ojra, co si dzieji?

Ojra, kreu si leji...

Ranu jest już bal gutowy,

rzeźnik dostał facki w głowy,

zabrał go wóz ratunkowy,

tak kliparów bawi si.

Wierzci wszyscy w moji słowa,

ży Kurkoski(3) gu puchowa,

abu stacja ratunkowa

upatrunyk da.

Ojra, co si dzieji?

Ojra, kreu si leji...

Tam na rogu, na Janoskij

i ulicy Kliparoskij,

tam zabawisz si na zdrowi,

masz na miejscu pugotowi.

A muzyczka inu, anu

ud wiczora aż du ranu,

a muzyczka rach, ciach, ciuch,

aż mi z tego boli brzuch.

Ojra, co si dzieji?

Ojra, świat si śmieji,

ojra, na ty hecy

to ja lecy fest.[1]


(1) Na Janoskij – ulica Janowska była arterią wylotową na północy wschód od Lwowa.

(2) Na ulicy Kliparoskij, tj. Kleparowskiej. Była przecznicą ul. Janowskiej i biegła w kierunku północnym, stanowiąc oś przedmieścia Kleparów.

(3) Kurkoski, właściwie Jan Kurkowski – właściciel zakładu pogrzebowego „Elizjum” przy ulicy Sobieskiego 9 we Lwowie.