Tam w katedrze...

Zgłoszenie do artykułu: Tam w katedrze...

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Maj. W zieleni wszystkie drzewa.

W lesie tysiąc ptaszków śpiewa,

a na łące u tej strugi

zakwitł rząd kaczeńców długi.

W polu żyto się zielni,

to, zasiane na jesieni.

Już niedługo świętej Zosi,

już się żytko wnet wykłosi.

Płynie Wisła, pluszczy, szumi,

pieśń swą śpiewa, jako umie.

Nie zatrzyma nic jej w biegu

wśród zielonych, krętych brzegów.

Ej, Wisełko, szumna rzeko!

Do Krakowa stąd daleko,

ale ty srebrzystą nóżką

tam dobierzysz krętą dróżką.

A w Krakowie, tam w katedrze.

Kędy słońce się nie przedrze,

polscy leżą tam królowie.

Każde dziecko ci to powie.

A wśród królów ON tam leży.

W siwej żołnierskiej odzieży.

Wśród podziemi wielkiej ciszy,

Wisło ON twój głos usłyszy.

Więc MU powiedz, że my, mali,

będziem wzajem się kochali,

że z nas dzielni będą ludzie

w walce, czy też w pracy trudzie.

I to powiedz, niech, usłyszy.

Tam w podziemnej grobu ciszy,

że my zawsze do ostatka,

będziem kochać pamięć „Dziadka”.[1]