Tęsknota za wiosną

Zgłoszenie do artykułu: Tęsknota za wiosną

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wariant 1

Strzałka

Już tyle razy słońce wracało

I blaskiem swoim dzień szczyci,

A memu słońcu cóż się to stało,

Że mi dotychczas nie świeci!

Już słowik w lesie zaczął swe pieśni,

Gaj mu się cały odzywa;

Kłócą powietrze ptaszkowie leśni;

A mój mi ptaszek nie śpiewa.

Już tyle kwiatów ziemia wydała

Po onegdajszej powodzi;

W różne się barwy łączka przybrała,

A mój mi kwiatek nie wschodzi.

Już się i zboże do góry wzbiło,

I ledwo nie kłos chce wydać;

Całe się pole zazieleniło,

A mej pszeniczki nie widać.

O wiosno! Pókiż będę cię prosił!

Gospodarz zewsząd stroskany!

Jużem tę ziemię łzami urosił,

Wróć mi urodzaj kochany![1]

Wariant 2

Strzałka

Już tyle razy słońce wracało

I blaskiem swoim dzień szczyci,

A memu słońcu cóż się to stało,

Że mi dotychczas nie świeci!

Już się i zboże do góry wzbiło

I prawie kłos już chce wydać,

Całe się pole zazieleniło,

Mojej pszenicy nie widać.

Już słowik w sadzie zaczął swe pieśni,

Gaj mu się cały odzywa;

Kłócą powietrze ptaszkowie leśni;

A mój mi ptaszek nie śpiewa.

Już tyle kwiatów ziemia wydała

Po onegdajszej powodzi;

W różne się barwy łączka przybrała,

A mój mi kwiatek nie schodzi

O wiosno pókiż będę cię prosił,

Gospodarz zewsząd stroskany,

Jużem dość ziemię łzami urosił,

Wróć mi urodzaj kochany.[2]

Bibliografia