Zgłoszenie do artykułu: To był fart

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

To był fart

Taki raz na sto

Niby żart, ale właśnie „to”

W środku dnia

nagle ujrzał ją

i zwariował.

Kto go zna

wiary nie da temu

Chłop na schwał

a nie wiedzieć czemu

w miejscu stał

i wykrztusić nie mógł

ani słowa.

Ona szła ulicą wzdłuż

Niósł się za nią zapach róż

i gdy była przy nim tuż...

...Ła–ba–di–bu–di–bi–bi–

ła–ba–di–bu–di–di–da–ba...

Chwile dwie

nie mógł złapać tchu

W oczach też

pociemniału mu

i co jest

grane ni du, du...

nie kapował.

A to miłość jak ze snu

trafiła w niego z wielką siłą...Łu-bu-du!

Jak z jasnego nieba grom...

że aż zapomniał, że od wczoraj bolał go ząb.

To był strzał

Ósmy świata cud

Sam byś chciał

trafić...próżny trud

Lecz Los miał

widać szczęścia łut...

nie spudłował.

Czysty ton

czysty niby złoto

Żaden błąd

strzał w dziesiątkę, bo to

właśnie On

przed miłością dotąd się uchował

Ona szła ulicą wzdłuż

W oczach miała błękit mórz

i gdy była przy nim tuż...

...Ła–ba–di–bu–di–bi–bi–

ła–ba–di–bu–di–di–da–ba...

W miejscu stał

jakby połknął ość

Minę miał

nieszczególną dość

Jakby zjadł

nieświeżego coś

i chorował...

A to miłość... aż po grób

trafiła w niego nagle i z wielką siłą...Łup!

niby sztorm o morza brzeg...

że aż zapomniał,

że z kumplami na piwo biegł.

To był fart

Taki raz na sto

Niby żart, ale właśnie „to”

W środku dnia

nagle ujrzał ją

i zwariował.

Kto go zna

wiary nie da temu

Chłop na schwał

a nie wiedzieć czemu

w miejscu stał

i wykrztusić nie mógł

ani słowa.

Ona szła ulicą wzdłuż

Niósł się za nią zapach róż

i gdy była przy nim tuż...

... Ła–ba–di–bu–di–bi–bi–

ła–ba–di–bu–di–di–da–ba...

Chwile dwie

nie mógł złapać tchu

W oczach też

pociemniału mu

i co jest

grane ni du, du...

nie kapował.

A to miłość

go złowiła

w samo serce trafiłą go

z Tobą też...

z Tobą też może zdarzyć się to.[2]

Bibliografia

1. 

Wolański, Ryszard

2. 

http://www.michalbajor.pl/
Oficjalna strona internetowa Michała Bajora [odczyt: 24.10.2015].