Zgłoszenie do artykułu: W korku

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Chciałem jeździć po stolicy, by załatwić kilka spraw,

Lecz bezradny, na ulicy, stałem pośród innych aut.

Wielki korek! Wóz na wozie, posuwają się „co meter”,

Patrzę a tam w samochodzie jakiś facet robi sweter.

Druty mu błyskają w rękach a na czole błyszczy trud.

Od Pałacu do Łazienek zdążył zrobić swetra przód.

Korek, korek, korek, korek

Korek w czwartek, piątek, wtorek...

Stoi śmieciarz i doktorek,

Każdy zjechał tu nie w porę.

Korek, korek, korek, korek.

Zatkał miasta się zaworek.

Moloch przypomina zmorę,

A ja gorę, a ja gorę, a ja gorę.

Dym świdrował moje oczy, w smogu nie widziałem cię,

Ma Warszawo. Na rentgena! Prześwietl płuca, bo jest źle!

Biedny pałaca do Stalina z braku tlenu dusił się,

Więc zrobiłem mu iniekcję z ZCHN i SLD-e.

Pałac się jak pies otrzepał zastrzyk trochę bolał go,

A z kultury i nauki opadało całe zło.

Księdzu w rodoburej maździe, który jeździ gdzieś we wtorki,

Skrzydła marza się anioła, by móc wzlecieć ponad korki.

Troche dalej wóz rządowy stoi w rządku godzin trzy,

Dziennikarze atakują. Jak osika premier drży.

W innym aucie nasz Prezydent do słuchawki krzyczy: „Nie to,

Wstydu oszczędź, sekretarzu, i odvetuj nasze veto”.

A w beżowym trabanciaku gorzką pije chłop herbatę,

Marzy mu się nowy traktor, więc oszczędza na przedpłatę.

Jedzie on do ministerstwa, za trabantem ciagnie trzodę,

Chce by podwyższyli w skupie, choc do mleka leje wodę.

Właśnie dziecko jogurt pije, w którym ołów aż się śmieje.

Nim dojedzie Jaś do szkoły, Jan się w korku zestarzeje.

Wszyscy smętnie w korku siedzą, w „Polonezie” baba rodzi,

Zadumało się nad życiem dwóch mafiosów z miasta Łodzi.

I 100 lat tak będą dumać aż zbudują obwodnicę,

No bo taka obwodnica odblokuje nam stolicę.

Lecz niestety proszę państwa! Ciężkie życie na ulicy,

Bo w tym korku siedzi również pan projektant obwodnicy...[2]

Bibliografia

1. 

Wolański, Ryszard

2. 

http://www.3ok.pl/
Oficjalna strona internetowa zespołu Trzeci Oddech Kaczuchy [odczyt: 25.04.2014].