W sadzie drzewa grube

Zgłoszenie do artykułu: W sadzie drzewa grube

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

W sadzie drzewa grube,

w bożym lesie grubsze;

nie wypędzisz z chłopa wiary,

jak się przy niej uprze.

Uciekała nocka

po zielonej łące,

jak wkładali mu na ręce

kajdany dzwoniące.

Jak go prowadzili

wzdłuż tych czarnych sztachet,

wysypała cała wieś się,

z płaczem za nim szła het!

A jak z nim mijali

ten uschnięty modrzew,

popędzały go żandarmy,

mówiły mu: „Chodźże!”

Modrzewiu, modrzewiu,

malowany dziadku,

pilnujże mi tego lasu,

daję ci go w spadku.

Pilnuj mi go, pilnuj,

jak jaworu powój,

przyjdzie czas, że twych gałęzi

trza nam będzie znowu.

Idźta, chłopy, do dom,

nie trza stać markotnie,

przyjdzie wiosna, jeno patrzyć,

drzewom pąki potnie.

Sieliśwa na cudzym,

ruń nam rosła smętna,

będziem zbierać chleb na własnym,

każde ziarno cetnar.[1]