W zakątku cmentarza

Zgłoszenie do artykułu: W zakątku cmentarza

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Mają zmarli w niedzielę ten pośmiertny kłopot,

Że w obczyźnie cmentarza czują się – bezdomnie –

A lubią noc tę spędzać popod mgłą lub popod

Wiecznością, co się w jarach gęstwi nieprzytomnie.

Maria z Bzówka – wygody wspomina izdebne,

Słońce – w łóżku, wiatr – w sieni – i ogród macierzyn,

Gdzie było tyle w radość uchodzących ścieżyn,

A wszystkie takie – trafne i drzewom – potrzebne!...

Żebrak, co się zadławił na śmierć krztyną chleba –

Kijem niegdyś wędrownym obłędnie się babrze

W nieodgadle błękitnym – pełnym Boga – chabrze,

By zeń dla snu wiecznego wydłubać – źdźbło nieba.

Mnich, co po to byt ziemski tłumił bez szemrania,

By pędzić żywot wieczny w sposób nienaganny –

Kreśli palcem na próchnie list do panny Anny

Życząc rychłego w kwiatach -zmartwychwstania.

Panna Anna udaje, że jest – w bezżałobie

I biorąc na kolana młodą mgłę – pieszczochę –

Ukradkiem z pajęczyny tka zwiewną pończochę

Dla brzozy, co tkwi boso na kochanka grobie.

A opodal – mniej więcej naprzeciw rozstaju,

We fraku bezrozumnie skąsanym przez szczura,

Na czele kilku cieni żeńskiego rodzaju

Nieboszczyk Madaleński – prowadzi mazura.