Zgłoszenie do artykułu: Weronika

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Spotkałem ją tak, nie od razu –

przeszedłem bokiem żołnierskim krokiem –

w źrenicach jej zaświecił lazur,

i odtąd jest pod mym urokiem...

Weronika, Weronika,

spotkań ze mną nie unika.

Więc ja z nikim, więc ja z nikim,

oprócz jednej – Weroniki.

Choćby dziewcząt tysiąc sto

na zabawę z nami szło,

ja tam żadnej nie zaszczycę,

podam ramię – Weronice.

Weronika, Weronika,

spotkań ze mną nie unika.

Więc ja z nikim, więc ja z nikim,

oprócz jednej – Weroniki.

Choć inni też tak mówią do niej:

– Moja Weroniko... – moje ty słonko...

gdy zjawię się ja, z wszystkimi koniec,

wyrywa z serca ich jak kąkol.

Weronika, Weronika,

takich dziewcząt nie spotykasz!

Ni słowiki, ni kolczyki,

nic nie skusi Weroniki...

Choćby chłopców tysiąc sto

w dwuszeregu do niej szło,

a na przedzie szedł oficer,

nic nie szkodzi Weronice.

Weronika, Weronika,

takich dziewcząt nie spotykasz!

Ni słowiki, ni kolczyki,

nic nie skusi Weroniki...

Poznałem ją tak, nie od razu,

lecz po miesiącu – to wiem już w końcu,

że gdy nie ma się serca z głazu,

to ma niejedno na swym koncie...

Weronika, Weronika,

spotkań ze mną nie unika.

Więc ja z nikim, więc ja z nikim,

oprócz jednej – Weroniki.

Choćby razy tysiąc sto

powtarzano to i sio,

jeszcze prawie dwa miesiące

będę wierny mej Weronce.

Weronika, Weronika,

spotkań ze mną nie unika.

Jeszcze prawie dwa miesiące

będę wierny Weronice![1]