Wolność przynieść Ojczyźnie chcąc

Zgłoszenie do artykułu: Wolność przynieść Ojczyźnie chcąc

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wolność przynieść Ojczyźnie chcąc,

Szli Polacy na bój,

Dając życie młodzieńcze swe

Na tułaczkę, na znój.

Pożegnania, rozstania, łzy...

Dziewczę cudne jak kwiat

Z bólem serca żegnało mnie,

Kiedym ruszył we świat.

Mdlała, biedna, w ramionach mych,

Cała drżąca od łez.

Czy konieczne rozstanie jest?

Czy konieczny jest kres?

Głosem drżącym jak płatki róż

Cicho szeptała mi:

Czekać będę na ciebie wciąż,

Serce skradłeś mi ty.

Nieme skargi, rozstania, łzy,

Serce skuwa jak stal.

Pociąg z głuchym łoskotem kół

Pędzi gdzieś, w siną dal.

Białą rączką z daleka już

Pożegnania mi śle,

Potem postać dziewczyny mej

Ginie jakby we mgle.

Noc frontowa, jesienna noc,

Bezustanny kul świst,

A wśród nocy jesiennej tej

Czytam najdroższy list.

Wiem, że czeka dziewczyna ma,

Tchnie miłością z jej słów.

Kiedy wrócisz, kochany mój?

Kiedy ujrzę cię znów?

Aż jak mara, jak straszny sen

Minął złowrogi czas.

Polska wolna, swobodna już,

Nad nią sztandarów las.

Patrzę w oczy dziewczynie mej,

Czytam miłość bez słów,

Spijam słodycz z dziewczyny ust,

Szczęście kwitnie nam znów.[1]

Bibliografia