Zgłoszenie do artykułu: Wtopa

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

To była wtopa nie z tej ziemi

Rany boskie – co za kwas

Na imprezie Romek ściemnił

Chyba dał za bardzo w gaz

Przyssał się do jednej pani

Choć jej koleś ćwiczył boks

No i dostał Romek z bani

Gdy wyczaił go ten gość

Ale wtopa – rany Boskie, ale wtopa (Ale wtopa)

Niemożliwy do przeżycia wielki kwas (Ja nie mogę)

Mimo wszystko jednak trochę szkoda chłopa.

W końcu mogło trafić na każdego z nas.

I się zaczął dym dookoła

Paru leszczy poszło w ruch

Romek też tam coś świrował

Ale dostał z kopa w brzuch (he he he)

Dorwał go pedałek w dresach

I choć Romek w tłumie znikł

Tamten zaraz go wyczesał

Krótko mówiąc – niezły syf

Ale wtopa – rany Boskie, ale wtopa (Ale wtopa)

Niemożliwy do przeżycia wielki kwas (Rety, rety)

Mimo wszystko jednak trochę szkoda chłopa.

W końcu mogło trafić na każdego z nas.

Wielka śliwa, nos złamany

O dwa zęby w gębie mniej

No nie do tej Wiesiek panny

Wystartował – raczej nie

Należało mu się w sumie

Cudza banda – święta rzecz

I niech każdy się naumie

Że od takiej – łapy precz

Ale wtopa – rany Boskie, ale wtopa (Ale wtopa)

Niemożliwy do przeżycia wielki kwas (Olaboga)

Mimo wszystko jednak trochę szkoda chłopa.

W końcu mogło trafić na każdego z nas.

Ale wtopa – rany Boskie, ale wtopa (Ale wtopa)

Niemożliwy do przeżycia wielki kwas (Rany Julek)

Mimo wszystko jednak trochę szkoda chłopa.

W końcu mogło trafić na każdego z nas.

Cza, cza cza...[1]

Bibliografia