Zapłonęły krwawe łuny

Zgłoszenie do artykułu: Zapłonęły krwawe łuny

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Zapłonęły krwawe łuny,

Ogarnęły cały świat.

Bomby spadły jak pioruny,

Posypały się jak grad.

A z bombami łzy spadały,

Ciężkie łzy z matczynych rzęs,

Kiedy synów swych żegnały,

Gdy słyszały broni chrzęst.

Ciężko mi się rozstać z synem,

Ciężko iść z rodzinnych chat.

I płynęły łzy matczyne,

Zatopiły cały świat.

Matka płacze, matka czeka,

Uśmiech dawno zniknął z lic.

Czasem przyjdzie list z daleka,

Częściej nie przychodzi nic...

Lecz nadejdą jasne lata,

Gdy o dniach zapomną złych,

Kiedy wszystkie matki świata

Będą witać synów swych.

A jeżeli który zginie,

Matka wdzieje jasny strój,

Mówiąc z dumą o swym synie:

Wolność dał nam synek mój![1]