Zbawiciel drogi na krzyż przybity

Zgłoszenie do artykułu: Zbawiciel drogi na krzyż przybity

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Zbawiciel drogi na krzyż przybity,

Pomiędzy niebem ziemią zawisnął

Na głowie wieniec z ciernia uwity,

On król a w koło lud się doń cisnął.

Upalne słońce dokucza żarem.

Na ustach Boskich osiadła spieka.

A tłuszcza trapi złośliwym gwarem.

A Krew zesiadła ledwie ocieka.

A wszystkich oczy nań się zwróciły.

A wszyscy usta doń skierowali.

W pociskach srogich doznają siły

Tej, jaką złością, szałem zadali.

Książęta mądrzy wprost urągali

I tłum złośliwie nań wciąż spoglądał;

Przywódcy ludu śmierć Mu pisali

A wściekły naród śmierci tej żądał.

I skonał Zbawca a Pan nad pany:

Zwisła Mu głowa ku naszej ziemi.

Wołają w niebo, jak usta, rany:

By się zmiłował Bóg nad grzesznemi.

Zawołał, skonał na krzyż rozpięty

Jak struna: sprawiedliwość tam grała

Rozczuliła się, (cud niepojęty!)

A miłosierdziem wnet nam się stała.

Syn Boży przecie za nas umiera,

On nasze pobrał na Siebie grzechy;

Karzącą ręką Bóg nań dociera,

Lecz utknął w Sercu. Nasze pociechy!

Dla nas to, dla nas straszna ta rana...

A z Serca Jego strumień łask nowy

Pociekł, jak woda i krew rozlana,

A w głębi Serca dom nam gotowy.

Nam tylko pod krzyż teraz biedź trzeba,

Ucieczki szukać tam w Serca ranie.

Przez krzyż sięgniemy do stropów nieba

A w Sercu Twojem szczęście, nasz Panie![1]

Bibliografia