Żeglarski los

Zgłoszenie do artykułu: Żeglarski los

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Hej-ahoj! Żeglarski los!

Dziś pełen, a jutro znów pusty masz trzos.

Z Liverpool do Frisco wybrałem się raz.

Myślałem pozostać tam przez dłuższy czas.

Dziewczyny i whisky sprawiły wszak, że

Już wkrótce znów do Liverpool wieźli mnie.

Hej-ahoj! Żeglarski los!...

Staliśmy w zatoce czekając na wiatr,

Nasz statek żałośnie się kiwał bez szmat.

Podobnie załoga kiwała się, bo

W butelkach po whisky widniało już dno.

Hej-ahoj! Żeglarski los!...

Niedługo trwał spokój, godzinę czy dwie,

Bo Pierwszy już zadbał, by nie nudzić się.

Gdy nagle zaryczał: „Do żagli, co tchu!”

Nie wspomnę, co na to krzyknęliśmy mu.

Hej-ahoj! Żeglarski los!...

Do dzisiaj pamiętam ponurą tę noc,

Wkrąg morze kipiało i tęgi wiatr dął.

Choć wszystko trzeszczało od topu po kil,

W godzinę dwanaście robiliśmy mil.

Hej-ahoj! Żeglarski los!...

Za zdrowie Starego wypijmy do dna,

Bo równy to chłop i swój fach dobrze zna.

Pierwszego pomińmy, bo każdy to wie,

Że lepiej, by w ręce nie dostał nam się.

Hej-ahoj! Żeglarski los!...[2]

Bibliografia

1. 

Wolański, Ryszard

2. 

http://czteryrefy.pl/
Strona internetowa zespołu Cztery Refy [odczyt: 25.06.2015].