Zomo – Spokój – Bies

Zgłoszenie do artykułu: Zomo – Spokój – Bies

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Powyciągali nieszczęśliwe ludzkie zwierzęta

Z dziur zabitych deskami

Ze szkła stłuczonej butelki

Dali gaz karabin pałkę

I puścili na ulicę

Biegną za mięsem naszych pleców

Za miękką kością ciemnienia

W kudłach ich piersi

Kołysze się Matka Boska

Z martwym dzieckiem w ramionach

A gdy wszystkich już skażą na fałszywym sądzie

Na podstawie fałszywych dowodów

Fałszywi sędziowie

Zapanuje w końcu prawdziwy spokój

Stare kobiety będą spokojnie umierać w kolejkach

Fabryki bez strajków zwiększą produkcję

Kalekich odwłoków

Zmęczony naród zamknie powieki

By oddychać ciszą cmentarzy

By oddychać ciszą cmentarzy

Zabici powracają, oskarżają

Widmami stoją w oknach

i za progiem

schodzą z lodowych schodów

i przystają na każdym stopniu

i krwią znaczą drogę

pokazują na serce na czoło

w świetlicy w chłopskiej izbie robotnika

stukają w szybę

a ten co odmyka

słyszy skomlenie psa

i widzi pustkę w około[2]

Bibliografia

1. 

Wolański, Ryszard

2. 

http://www.gintrowski.art.pl/
Strona poświęcona życiu i pracy artystycznej Przemysława Gintrowskiego [odczyt: 08.03.2016].