Zgłoszenie do artykułu: Zuzanna

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

W swe miejsce nad rzeką

Zabiera cię Zuzanna

Możesz słuchać plusku łodzi

Możesz zostać z nią do rana

Wiesz, że trochę źle ma w głowie

Lecz dlatego chcesz być tutaj

Proponuje ci herbatę

Oraz chińskie pomarańcze

I gdy właśnie chcesz powiedzieć

Że nie możesz jej pokochać

Zmienia twoją długość fali

I pozwala mówić rzece

Że się zawsze w niej kochałeś

   I już chcesz z nią powędrować

   Powędrować chcesz na oślep

   Wiesz, że ona ci zaufa

   Bowiem ciała jej dotknąłeś

   Myślą swą

Pan Jezus był żeglarzem

Gdy przechadzał się po wodzie

Spędził lata na czuwaniu

W swej samotnej wieży z drewna

Gdy upewnił się, że tylko

Mogą widzieć go tonący

Rzekł – Żeglować będą ludzie

Aż ich morze wyswobodzi...

Lecz zwątpił zanim jeszcze

Otworzyły się niebiosa

Zdradzony, niemal ludzki

Jak kamień zapadł Jezus

W mądrość twą

   I już chcesz z nim powędrować

   Powędrować chcesz na oślep

   Myślisz – chyba mu zaufam

   Bowiem dotkną twego ciała

   Myślą swą

Dziś Zuzanna za rękę

Prowadzi cię nad rzekę

Cała w piórach i w łachmanach

Z jakiejś Akcji Dobroczynnej

Słońce kapie złotym miodem

Na Madonnę tej Przystani

Są tu dzieci o poranku

Bohaterzy w wodorostach

Wszyscy dążą do miłości

I podążać będą zawsze

Gdy Zuzanna trzyma lustro

   I już chcesz z nią powędrować

   Powędrować chcesz na oślep

   Wiesz, że można jaj zaufać

   Bo dotknęła twego ciała

   Myślą swą[2]