Zwyczajny handlarz klaserami

Zgłoszenie do artykułu: Zwyczajny handlarz klaserami

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Zwyczajny handlarz klaserami

W skrzynce na listy lubi przespać się

Bo list nie gryzie przecież

W łóżku leży kamień

Złe kobiety w płaszczach czyhają by

Wepchnąć go

Do cholery

Czemu ja wciąż widzę to

Nim ciepłą miską pełną deszczu

Wypłynie z kapeluszem w morze głów

To weźmie ostrą brzytwę

Tępy numer wytnie

Mało dynamicznie wyciśnie z dnia

Resztę tła

Do cholery

Czemu ja wciąż widzę to

Pląsa idiota przed śniadaniem

Rąbie pianino na klawisze białe

Ma skłonności dziwne

Bladym okiem mignie

Zegar bije w czoło wciąż nie wiem kto

Nasłał go

Do cholery

Czemu ja wciąż widzę to[3]

Bibliografia

1. 

Wolański, Ryszard

2. 

http://www.polskirock.art.pl/
Archiwum Polskiego Rocka [odczyt: 20.09.2015].

3. 

http://renataprzemyk.art.pl/
Oficjalna strona Renaty Przemyk [odczyt: 20.09.2015].