Ballada o kataryniarzu

Zgłoszenie do artykułu: Ballada o kataryniarzu

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Kiedyś, przed laty, moje podwórko

odwiedzał kataryniarz,

miał katarynkę, na niej papugę

i pod oknami wygrywał,

miał katarynkę, na niej papugę

i pod oknami wygrywał.

Gdy jej właściciel zakręcił korbką,

grała mu stare szlagiery

o Czarnej Mańce, Franku z Targówka,

zimą i w letnie wieczory,

o Czarnej Mańce, Franku z Targówka,

zimą i w letnie wieczory.

Mijały lata wesołe, smutne,

zaginął gdzieś kataryniarz,

tylko obrazek z mego podwórka

widzę przed sobą nieraz,

tylko obrazek z mego podwórka

widzę przed sobą nieraz.

Aż kiedyś odszedł, więcej nie wrócił

staruszek kataryniarz,

a po podwórkach błądzą piosenki,

które przed laty wygrywał,

a po podwórkach błądzą piosenki,

które przed laty wygrywał.[2]