Było to nad Dźwiną

Zgłoszenie do artykułu: Było to nad Dźwiną

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wariant 1

Strzałka

Prawie pięć miesięcy(1), a może i więcej,

Łaziliśmy ponad Dźwiny brzeg,

Naokoło błocka i piechota szkocka(2) –

Mało brak, a by się człowiek wściekł.

Francja, Anglia, Ameryka, „Slawo-byt”(3),

(–– –– –– ––)

Czary jakieś w tym być musza,

Żeśmy z tego wyszli duszą:

Snadź już legun szczęście ma.

Szliśmy do Kotłasu(4) bardzo wiele czasu,

Lecz on chytrze wciąż uciekał gdzieś;

Gdyśmy byli blisko, zmieniał stanowisko

I znów, bracie, w drugą stronę leź!

I był Kotłas ten daleki w górze, to znów w dole rzeki,

I wciąż wiara za nim i nazad szła.

I wciąż wiara tam i nazad szła.

Czary jakieś w tym być muszą...

Wielkie szkockie wodze, brwi zmarszczywszy srodze,

(–– –– –– ––)

I z takiego też powodu, to do tyłu, to do przodu

Robią Szkoty ofensywę, że aż ha!

Robią ofensywę, że aż ha!

Czary jakieś w tym być muszą...

A szkocka taktyka – między bolszewika

Oraz Szkota – każe „Polish” pchać.

Więc gdy jesteś „Polish”, choć spać może wolisz,

Musisz ciągle rolę tarczy grać.

Więc w Puczudze w błotach, top się w Tojmie, Borku, Nondrze, Topsie(5)

Niech ci Tułgas, Plos, Kurgomień szkołę da!

Niech ci Cikucicha szkołę da!

Czary jakieś w tym być muszą...

Gdy z rozkazu mocy jechać ku północy

Już mieliśmy, wpada Edwards w lot:

„Panie, co pan czynisz, z nami bez was ‘finish’,

Bez Polaka przepadł Royal-Scott.”

Lecz nam przeszła już ochota i do Szkota, i do błota,

Więc ku Archangielsku oddział sznurem gna.

Czary jakieś w tym być muszą...[1]


(1) „Oddział Dźwiński” złożony z 40 polskich żołnierzy dowodzonych przez kpt. Mariana Słodkowskiego przybył do Archangielska w lipcu 1918 r. Po zdobyciu miasta (zajętego przez bolszewików) przez oddziały koalicyjne, Polacy zostali skierowani do udziału w ekspedycjach w górę rzeki Dźwiny Północnej. Walki z bolszewikami w tym rejonie trwały do 22 XII 1918 r. W uznaniu zasług Polacy zostali nazwani przez gen. angielskiego Ironsideá „Lwami Północy”.

(2) piechota szkocka – żołnierze „Royal Scot Regiment”, wchodzącego w skład sił koalicyjnych.

(3) W skład międzynarodowego korpusu interwencyjnego wchodziły dwa legiony rosyjskie, tzw. „Franco-Russian” i „Slavo-British”.

(4) Kotłas – miasto nad Dźwiną Północną.

(5) Miejscowość na szlaku walk „Oddziału Dźwińskiego”: Puczuga (wieś oraz wyspa na Dźwinie Północnej), Kurgomień (wieś nad Dźwiną Północną), Plos (podobnie), Nondrus (rzeka, dopływ Dźwiny Północnej) i inne miejscowości nad Dźwiną Północną.

Wariant 2

Strzałka

Prawie pięć miesięcy, a może i więcej,

Łaziliśmy ponad Dźwiny brzeg,

Naokoło błocka i piechota szkocka –

Mało brak, a by się człowiek wściekł.

Francya, Anglia, Ameryka,„Slawo-byt”, „dywizya dzika”,

Włochy, Mochy: niech bolszewik mores zna!

Niech bolszewik rabuś mores zna!

Czary jakieś w tem być musza,

Żeśmy z tego wyszli duszą:

Snać już legun szczęście ma.

Szliśmy do Kotłasu bardzo wiele czasu,

Lecz on chytrze wciąż uciekał gdzieś;

Gdyśmy byli blizko, zmieniał stanowisko

I znów bracie w drugą stronę leź!

I był Kotłas ten daleki w górze, to znów w dole rzeki

I wciąż wiara za nim tam i nazad szła;

I wciąż wiara tam i nazad szła.

Czary jakieś w tem być muszą...

Wielkie szkockie wodze, brwi zmarszczywszy srodze,

Uradzili bolszewika zgnieść,

Lecz pomniejsze Szkoty mają mniej ochoty,

Na okopy bolszewickie leść.

I z takiego też powodu, to do tyłu, to do przodu

Robią Szkoty ofensywę, że aż ha!

Robią otenzywę, że aż ha!

Czary jakieś w tem być muszą...

A szkocka taktyka – między bolszewika

Oraz Szkota – każe „Polish” pchać.

Więc gdy jesteś „Polish”, choć spać może wolisz,

Musisz ciągle rolę tarczy grać.

Więc w Puczudze w błotach, top się w Tojmie, Borku, Nondrze, Topsie

Niech ci Tułgas, Plos, Kurgomień szkołę da!

Niech ci Cikucicha szkołę da!

Czary jakieś w tem być muszą...

Gdy z rozkazu mocy jechać ku północy

Już mieliśmy, wpada Edwards w lot:

„Panie, co pan czynisz, z nami bez was „finish”,

„Bez Polaka przepadł Royal-Scott.”

Lecz nam przeszła już ochota i do Szkota, i do błota,

Więc ku Archangielsku oddział sznurem gna.

Czary jakieś w tem być muszą...[2]

Bibliografia

1. 

Roliński Adam, A gdy na wojenkę szli Ojczyźnie służyć...: pieśni i piosenki żołnierskie z lat 1914–1918: antologia, wyd. 2, Kraków, Księgarnia Akademicka, 1996, s. 219, 220, 428, 429.
Publikacja nie zawiera informacji na temat autora muzyki.

2. 

Szul Bogusław, Piosenki leguna tułacza, Warszawa, 1919, s. 153, 154, 172.
Nuty, nr 99. Publikacja nie zawiera informacji na temat autora muzyki.