Choćbym ja jeździł

Zgłoszenie do artykułu: Choćbym ja jeździł

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wariant 1

Strzałka

Choćbym ja jeździł we dnie i w nocy,

choćbym wyjeździł koniowi ocy,

jednak ty moją musisz być,

moją uczynić.

A ja się stanę drobną ptaszyną,

będę latała gęstą krzewiną;

przecież ja nie chcę twoją być,

twoją wolę wypełnić.

Mają tu cieśle takie topory,

co wycinają lasy i bory;

przecież ty moją musisz być,

wolę moją uczynić.

A ja się stanę małą rybeczką,

będę pływała bystrą wódeczką;

przecież ja nie chcę twoją być,

twoją wolę wypełnić.

Mają rybacy takie siateczki,

co wyłapują małe rybeczki;

przecież ty moją musisz być, wolę

moją uczynić.

A ja się stanę dzikim kaczorem,

będę pływała wielkim jeziorem:

przecież ja nie chcę twoją być,

twoją wolę wypełnić.

Mają tu strzelcy takowe strzelby,

co wypalają kaczorom we łby;

przecież ty moją musisz być,

wolę moją uczynić.

A ja się stanę gwiazdą na niebie,

będę świeciła ludziom w potrzebie;

przecież ja nie chcę twoją być,

twoją wolę wypełnić.

Mam ja tam w niebie swego anioła,

co mi gwiazdeczkę z nieba wywoła;

przecież ty moją musisz być,

wolę moją uczynić.

Już teraz widzę boskie urzędy,

gdzie się obrócę, znajdziesz mnie wszędy.

Już teraz muszę twoją być

i twoją wolę wypełnić.[1]

Wariant 2

Strzałka

Choćbym ja jeździł we dnie i w nocy,

choćbym wyjeździł koniowi oczy,

tak i ty moją musisz być,

wolę moją uczynić.

– A ja się stanę drobną ptaszyną,

będę latała gęstą krzewiną,

a twoją miłą nie będę,

woli twej nie uczynię.

A ja się stanę dzikim jastrzębiem,

i będę latał górą nad dębem,

tak i ty moją musisz być,

wolę moją uczynić.

Przerzucę ja się drobną rybeczką,

będę pływała tą drobną rzeczką,

a twoją miłą nie będę,

woli twej nie uczynię.

Mają rybacy takie sateczki,

co wyławiają małe rybeczki,

tak i ty moją musisz być,

wolę moją uczynić,

– A ja się stanę dzikim kaczorem,

będę pływała wielkim jeziorem,

a twoją miłą nie będę,

woli twej nie uczynię.

Oj, mamże ja ci take sidełka,

że złowię kaczkę za jej skrzydełka,

tak i ty moją musisz być,

wolę moją uczynić.

– A ja się stanę gwiazdką na niebie,

będę świeciła ludziom w potrzebie,

a twoją miłą nie będę,

woli twej nie uczynię.

A mam ja taką strzałę przy boku,

którą dosięgnę gwiazdkę w obłoku,

tak i ty moją musisz być,

wolę moją uczynić,

– A ja już widzę te boskie rządy,

gdzie się obrócę, znajdziesz mnie wszędy,

a więc już twoją muszę być,

wolę twoją uczynić.

Moja matusiu, pieczcie kołacze,

niech dłużej do drzwi Jaś nie kołacze,

muszę już miłą jego być,

wolę jego uczynić.

– Zagraj kapelo na wszystkie strony,

chwała Ci Boże, żem dostał żony,

teraz już moją musisz być,

wolę moją uczynić.[2]

Bibliografia

1. 

Waśniewski Zbigniew, Kaszycki Jerzy, To idzie młodość: śpiewnik jednogłosowy, Kraków, Polskie Wydawnictwo Muzyczne, 1962, s. 88, 89.
Publikacja nie zawiera informacji na temat autora tekstu i muzyki utworu.

2. 

Bekier Elżbieta, Niech rozbrzmiewa wolny śpiew: śpiewnik, Warszawa, Książka i Wiedza, 1952-07, s. 277, 278.
Publikacja nie zawiera informacji na temat autora tekstu i muzyki utworu.