Zgłoszenie do artykułu: Chorąży

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Hej, ty ziemio, ty ziemio ojczysta,

rozpłoniona kwiatami wśród burz!

Pisał matce młody Legionista,

matce, której nie obaczył już:

„Mamo! Dumna bądź: Jestem chorążym –

Chorągiew niosę narodową –

Tak mi szumi przecudnie nad głową,

Kiedy za wrogiem dążym.

Chorągiew do mnie gada,

sennie rozchwiana na wichrze,

a słowa jej coraz cichsze,

niby daleka kaskada.

Mamo! W tryumf świętej sprawy wierzę,

choć przeminie jeszcze czasu szmat. –

W snach mi co dzień się marzą Rycerze,

nasi chrobrzy Woje z dawnych lat:

w snach, gdy w lesie, lub w strzeleckim rowie

leżymi przykryci płaszczami,

duchy ich płyną nad nami:

kapłani i królowie...

A sztandar zatknięty w ziemię,

jak z zwiniętemi skrzydłami

Anioł Stróż,

duma i drzemie,

aż do zórz...

Mamo! Dumna bądź: Jestem chorążym!”

Widziałem, gdy szedł do ataku:

– Rozchylone usta purpurowe,

uśmiech narkotycznego obłędu

– Sztandar opłynął mu głowę,

skrzydła orlego pędu

wyrosły z białego znaku.

Widziałem, gdy bracia najszczersi

nieśli go w krasie korali –

Pierś miał rozdartą od stali

i sztandar cisnął do piersi.

Jeszcze zdrętwiała drży ręka,

przebita stygmatem kuli –

Chorągiew jak trwożna panienka

do serca mu się tuli.

Hej, ty ziemio, ty ziemio ojczysta,

rozpłoniona kwiatami wśród burz![1], [2]