Country po polsku

Zgłoszenie do artykułu: Country po polsku

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Czwarta rano, wstaje świt

Łyk herbaty, w ustach ćmik

Moje dłonie czule pieszczą kierownicę

Mam przed sobą drogi szmat

Muszę ruszać więc na szlak

300 koni czas pogonić na granicę

 Moja wielka ciężarówa ma 48 ton

 Moja wielka ciężarówa to po prostu jest mój dom

 Sam już nawet nie policzę

 Ile razy przez granicę

 Przejeżdżałem, gdy nad cłami radził rząd

Zgodnie z listem przewozowym

Mam na pace pięć ton bobu

Trochę słomy, gęsi smalec i krasnale

W beczce smalcu na trzy palce

Tak dla picu, bo pod smalcem

Sto wagonów papierosów marki „Camel”

W głębi między krasnalami

Stoi pudło z żółwikami,

Które przeszły przez granicę z Ukrainą

Te krasnale zamiast z gliny

Całe są z amfetaminy

A te żółwie nakarmione są platyną

 Moja wielka ciężarówa ma 48 ton

 Moja wielka ciężarówa to po prostu jest mój dom

 Sam już nawet nie policzę

 Ile razy przez granicę

 Przejeżdżałem, gdy nad cłami radził rząd

W osiach mam aktywny pluton

A na osi kryty jutą

Siedzi Rumun, który Reich kojarzy z rajem

W tylnym moście trzech Bułgarów

Pije wódkę z samowaru

Jak wypiją, skoczą z mostu, się zabiją

Mam w szoferce zdjęcie żony

Obok wiszą dwie ikony

I proporczyk klubu „Bajer Leverkuzen”

Celnik zajrzy mi do środka

Powiem: Witam pana Włodka

Bo ten celnik, to jest Włodek, żony kuzyn

 Moja wielka ciężarówa ma 48 ton

 Moja wielka ciężarówa to po prostu jest mój dom

 Sam już nawet nie policzę

 Ile razy przez granicę

 Przejeżdżałem, gdy nad cłami radził rząd[1]

Bibliografia

1. 

Malinowski, Leszek
Archiwum prywatne.

2. 

Kozłowska, Agnieszka