Zgłoszenie do artykułu: Cyganka

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wariant 1

Strzałka

Za Ebru falą goniąc spojrzeniem

Młoda cyganka siedziała

Z brzękiem gitary, z cichem westchnieniem

szemrania wichru słucha.

I tak dumając, oparła rękę,

W niebo rzuciła spojrzeniem,

I z nową łezką, z nowem westchnieniem,

Taką śpiewała piosenkę:

Żegnam was góry, żegnam was lasy,

I ciebie echo kochane,

Co płacz dziecięcia, co śpiew dziewczyny,

Niesiesz w krainy nieznane.

Żegnam was ojcze, żegnam wus maiki,

Gdyż matkim nigdy nie miała,

Nikt mej kolebki nie stroił w kwiatki,

Dłoń obca pokarm mi dała.

Żegnam was żegnam, gdyż między wami

Na próżno śledzę oczyma,

By się pożegnać z braćmi, siostrami,

Sierota rodzeństwa nie ma.

Żegnam was góry, żegnam doliny,

Po raz ostatni już może,

Choć wczoraj jeszcze z moją drużyną

Wieczorną witałam zorzę.

I śpiew skończyła, gitara spadła,

Z brzękiem się struny ozwały,

A twarz cyganki jak lilia zbladła,

Dwie łezki z ócz się polały.[1]

Wariant 2

Strzałka

Za Ebru falą goniąc spojrzeniem

Młoda cyganka siedziała,

/Z brzękiem gitary, z cichym westchnieniem

Szemrania wichru słuchała./bis

Struny gitary trącała ręką,

W niebo spojrzenie rzuciła

/I taką smętną, rzewną piosenkę

Nad brzegiem wody nuciła./bis

Żegnam was, góry, żegnam, doliny,

I ciebie, echo kochane,

/Co płacz dziewczęcia, co śpiew dziewczyny

Niesiesz w krainę nieznaną./bis

Żegnam was, ojcze, żegnam was, matki,

Choć nigdy matki nie znałam,

/Nikt mej kolebki nie przybrał w kwiatki,

Dłoń obca pierś mi podała./bis

Gdy śpiew skończyła, gitara spadła,

Z brzękiem się struny ozwały,

/I twarz Cyganki jak lilia zbladła,

Dwie łezki z ócz się polały./bis

Wzięła gitarę, poszła daleko

Ebru zieloną doliną,

/Ścichły jej piosnki nad modrą rzeką

Słuch po niej wszelki zaginął./bis[2]

Bibliografia

1. 

Świerczek Wendelin, Śpiewniczek młodzieży polskiej: zawierający dawne i nowsze pieśni z muzyką na 1, 2 i 3 głosy. Z. 1–3, Kraków, Księża Misjonarze, 1917, z. III, nr 70, s. 84.
Publikacja nie zawiera informacji na temat autora tekstu i muzyki utworu.

2. 

Adrjański Zbigniew, Złota księga pieśni polskich: pieśni, gawędy, opowieści, Warszawa, Bellona, 1994, s. 364.
Publikacja nie zawiera informacji na temat autora tekstu i muzyki utworu.