Zgłoszenie do artykułu: Dobosz

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Raz dobosz zuch

szedł sobie ulicami

i bił za dwóch

w swój bęben pałeczkami.

Ran, ran, ran, pata, plan,

w swój bęben pałeczkami.

Na bębna głos

tłum zleciał się z oddali,

by ujrzeć, kto

tak dzielnie w bęben wali.

Ran, ran, ran, pata, plan,

tak dzielnie w bęben wali.

Królewna, gdy

dobosza zobaczyła,

różyczki trzy

z balkonu mu rzuciła.

Ran, ran, ran, pata, plan,

z balkonu mu rzuciła.

A do tych róż

swe serce uwiązała,

bo w nim się już

prawdziwie zakochała.

Ran, ran, ran, pata, plan,

prawdziwie zakochała.

Był piękny ślub,

wesele huczne po tym,

on u jej stóp

swe serce złożył złote.

Ran, ran, ran, pata, plan,

swe serce złożył złote.[1], [2]

Bibliografia

1. 

Waśniewski Zbigniew, Kaszycki Jerzy, To idzie młodość: śpiewnik jednogłosowy, Kraków, Polskie Wydawnictwo Muzyczne, 1962, s. 129.
Publikacja nie zawiera informacji na temat autora muzyki utworu.

2. 

Heering Krzysztof, Śpiewnik harcerski, Warszawa, Młodzieżowa Agencja Wydawnicza, 1988, s. 374–375.
Publikacja nie zawiera informacji na temat autora muzyki utworu.