Dzielna Margot

Zgłoszenie do artykułu: Dzielna Margot

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

W naszej wsi bezbronnego kotka

znalazła w trawie raz Margot,

a, że sama była sierotką

wzięła go.

Był malutki jeszcze, więc chciała

jakąś poduszkę zdobyć mu,

a jedyną, jaką znalazła,

był jej biust.

Kotek wziął ją za swoją mamę

i ssać zaczął dzielną Margot,

ona zaś ze wzruszenia nagle

straciła głos.

Syn sołtysa właśnie przechodził,

ujrzał rzadki obrazek ten

i poleciał z nowiną do wsi,

a na drugi dzień…

Gdy Margot stanik swój rozpinała,

by miał kotek, biedactwo, co ssać,

biegła nas, biegła nas cała zgraja,

by popa-pa-pa-pa-pa-patrzeć,

by popa-pa-pa-pa-pa-pa,

a niewinna Margot przypuszczała,

że do kotka, co z jej piersi ssał,

biegła nas, biegła nas cała zgraja,

by popa-pa-pa-pa-pa-patrzeć,

by popa-pa-pa-pa-pa-pa.

Nauczyciel lekcje porzucił,

kowal podkowy, pole kmieć

i pognali prędko na skróty

na tę wieść.

Nasz listonosz, taki uczciwy,

na tę wieść listy rzucił w mig,

których czytać i tak w tej chwili

nie chciał nikt.

Na tę wieść, zaufawszy Bogu,

że odpuści im grzeszną myśl,

ministranci w lot dali nogę

w środku mszy.

Nawet gliniarz, postrach ludności,

tak z natury tępy jak słup,

stał opodal oszołomiony

sceną jak ze snu.

Gdy Margot stanik swój rozpinała,

by miał kotek, biedactwo, co ssać,

biegła nas, biegła nas cała zgraja,

by popa-pa-pa-pa-pa-patrzeć,

by popa-pa-pa-pa-pa-pa,

a niewinna Margot przypuszczała,

że do kotka, co z jej piersi ssał,

biegła nas, biegła nas cała zgraja,

by popa-pa-pa-pa-pa-patrzeć,

by popa-pa-pa-pa-pa-pa.

Ale w pozostałych niewiastach –

wszak każdej zwiał i gach, i mąż –

powolutku jęła narastać

dzika złość.

Wreszcie przyszedł we wsi dzień gniewu,

każda chwyciła tęgi kij

i zatłukły biedne maleństwo

z żądzy krwi.

A Margot po roku lamentów,

by się pocieszyć, wzięła ślub

i już tylko się mąż z jej wdzięków

cieszyć mógł.

Z czasem o tym pozapominano,

oprócz starców już mało kto

mówi dzieciom dziś na dobranoc

o dzielnej Margot.

Gdy Margot stanik swój rozpinała,

by miał kotek, biedactwo, co ssać,

biegła nas, biegła nas cała zgraja,

by popa-pa-pa-pa-pa-patrzeć,

by popa-pa-pa-pa-pa-pa,

a niewinna Margot przypuszczała,

że do kotka, co z jej piersi ssał,

biegła nas, biegła nas cała zgraja,

by popa-pa-pa-pa-pa-patrzeć,

by popa-pa-pa-pa-pa-pa.[1]

Bibliografia

1. 

Zespół Reprezentacyjny
Archiwum zespołu.

2. 

Kozłowska, Agnieszka
Wywiad Agnieszki Kozłowskiej z Markiem Karlsbadem (kierownikiem Zespołu Reprezentacyjnego) przeprowadzony 20 czerwca 2018.