Dzwony żałobne

Zgłoszenie do artykułu: Dzwony żałobne

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Dzwonów żałobnych dźwięk

wznosi krzyk pełen wojny

za śmierć swych synów trzech

dzwonią trzy czarne wdowy

Na ulicach już lud

w pogrzebnej łączy się pieśni

przybył następny ból

trzy bóle w naszej pamięci

Dzwonów żałobnych dźwięk

za trzech serc czarną ciszę

nie jest poetą ten

który tych dzwonów nie słyszy

Z czyich zginęli rąk?

Kto zabrał życie ich ciałom

które nie miały nic

prócz wiary tych, którzy płaczą?

Mordercy wiary i życia

obyście po kres dni swoich spokoju nie zaznali

i oby nasza pamięć po śmierci was ścigała

Mordercy, mordercy wiary, mordercy życia

obyście po kres, po kres dni swoich spokoju nie zaznali

i oby nasza pamięć po śmierć was ścigała, po śmierci

W mojej pamięci

wykopcie grób

i znicz zapalcie

z płomieni mych słów

Wykopcie we mnie

najgłębszy dół

i w moim ciele

usypcie im grób

Niech nie zakłóca

wiatr wolnych snów

tym, co za życia

nie zgięli swych głów

W mojej pamięci

wykopcie grób

i znicz zapalcie

z płomieni mych słów

Siedemnaście miał lat

tyś stary wrak

nienawistne ci światło tych oczu

chcesz na zawsze je zaćmić nocą

nie będziesz mógł, bo oczy te wciąż płoną w nas

by blaskiem swym oświetlać nocą twój strach

Siedemnaście miał lat

tyś stary wrak

nienawistne ci ciało tak młode

chcesz rozszarpać i zmiażdżyć buciorem

nie będziesz mógł, bo ciało to wciąż żyje w nas

i swoją młodość odradza co noc

Siedemnaście miał lat

tyś stary wrak

tyś niezdolny do takiej miłości

i chcesz oddać go w ramiona śmierci

nie będziesz mógł – w krwi naszych ciał już jego krew

roztapia wiosną ostatni twój śnieg

Siedemnaście miał lat

tyś stary wrak

nienawistne ci ciało tak młode

chcesz rozszarpać i zmiażdżyć buciorem

nie będziesz mógł, bo oczy te wciąż płoną w nas

by blaskiem swym oświetlać nocą twój strach

swym blaskiem twój oświetlą strach

Cierpienie

mym słowem się stało

a słowo

odwagę ludziom dało

żałoba

w gniew ludu się przemienia

i niesie

zwycięstwo poemat[1]

Bibliografia

1. 

Zespół Reprezentacyjny
Archiwum zespołu.

2. 

Kozłowska, Agnieszka
Wywiad Agnieszki Kozłowskiej z Markiem Karlsbadem (kierownikiem Zespołu Reprezentacyjnego) przeprowadzony 20 czerwca 2018.