Zgłoszenie do artykułu: Girineldo

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wszystkie skarby świata tego

oddać musiałby królowi

jego sługa Girineldo,

by naprawić to, co zrobił.

Wczesnym rankiem dnia pewnego,

gdy doglądał pańskiej zbroi,

zawołała wtem do niego

żona króla z komnat swoich:

– Girineldo, Girineldo,

uwierz, proszę, słowom moim,

czekać będę przyjścia twego

w moim łożu dzisiaj w nocy.

– Pani, drwisz ze sługi swego,

bo za tobą siła stoi.

– Wcale nie drwię, Girineldo,

czekam dzisiaj w łożu moim.

– Wyznacz więc godzinę jedną,

kiedy przyjść mam do alkowy.

– Kiedy tylko wzejdzie miesiąc,

ty do przyjścia bądź gotowy.

Gwiazdy już na niebie świecą,

księżyc przeszedł już pół drogi.

– Co się stało, Girineldo?

Czemu jeszcze nie nadchodzisz?

Rozgwieżdżone dzisiaj niebo,

jak za dnia tak jasno w nocy,

ale w zamku wszędzie ciemność,

Girineldo w drzwiach już stoi.

Wreszcie więc kochanka swego

już królowej widzą oczy,

czule tuli się do niego,

już ich miłość ma w swej mocy.

Wnet zmęczeni cicho leżą,

sen głęboki ich zaskoczył,

kiedy, oczom swym nie wierząc,

niespodzianie król nadchodzi.

– Co mam zrobić z tą kobietą?

Wszak nie mogę zabić żony!

Jeśli zginie Girineldo,

honor mój wraz z nim stracony…

Lepiej niech to skryje ciemność,

niech się nikt nie dowie o tym,

nigdy jeszcze wszak kobieta

nie oparła się miłości…[1]

Bibliografia

1. 

Zespół Reprezentacyjny
Archiwum zespołu.

2. 

Kozłowska, Agnieszka
Wywiad Agnieszki Kozłowskiej z Markiem Karlsbadem (kierownikiem Zespołu Reprezentacyjnego) przeprowadzony 20 czerwca 2018.