Jesienna rozłąka

Zgłoszenie do artykułu: Jesienna rozłąka

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Smutna o zmierzchu się błąka,

błąka po parku samotna,

nocą zagląda w me okna

jesienna rozłąka.

A ja i tak

alejką naszą będę szła,

a ty i tak

myślami będziesz tam gdzie ja...

A ja i tak

postaram się tłumaczyć łzom,

że ty, że ty i tak

daleki – no to cóż? –

a sercem przy mnie tuż,

pocieszasz mnie tęsknotą swą.

A-a-a-a,

zaszumi smutny park,

a-a-a-a

i opadną żółte liście,

i odleci ptak.

A ja i tak

postaram się tłumaczyć łzom,

że ty, że ty i tak

daleki – no to cóż? –

a sercem przy mnie tuż,

pocieszasz mnie tęsknotą swą.

Nie patrz, rozłąko, w me okna,

nie chodź ty za mną wzdłuż alej,

idź sobie, idź jak najdalej,

samotna, samotna...

A ja i tak

alejką naszą będę szła,

a on i tak

myślami będzie tam gdzie ja...

A ja i tak

postaram się tłumaczyć łzom,

że on, że on i tak

daleki – no to cóż? –

a sercem przy mnie tuż,

pociesza mnie tęsknotą swą.

A-a-a-a,

zaszumi smutny park,

a-a-a-a

i opadną żółte liście,

i odleci ptak.

A ja i tak

postaram się tłumaczyć łzom,

że ty, że ty i tak

daleki – no to cóż? –

a sercem przy mnie tuż,

pocieszasz mnie tęsknotą swą.[2], [3]