Zgłoszenie do artykułu: Kaktus

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Lilie z jeziora – nie jestem skora

Z miłości dostać od lubego.

Paproć ma zmora – nie na to pora,

Bo ja mam znacznie coś lepszego

Ach mój malutki kaktus, uroczy z niego trzpiot

Hollari, holari, hollaro

Po cóż mi begonia, dracena na co to

Hollari, holari, hollaro

Gdy zaczniesz humor psuć, przeciwko słowo rzuć

Przekonasz się, że kaktus lubi kłuć

To mój zielony kaktus ot skory jest do psot

Hollari, holari, hollaro

Kobieta – różą przed pierwszą burzą

Bądź też stokrotką zwana bywa

nazwy te nużą, myśli me chmurzą

Bo żadna głowy nie urywa

Ach mój malutki kaktus, uroczy z niego trzpiot

Hollari, holari, hollaro

Po cóż mi begonia, dracena na co to

Hollari, holari, hollaro

Gdy zaczniesz humor psuć, przeciwko słowo rzuć

Przekonasz się, że kaktus lubi kłuć

To mój zielony kaktus ot skory jest do psot

Hollari, holari, hollaro

Wczoraj tak z rana teściowa wpada

Jak mucha w zupie nieproszona

Znowu porada, krew we mnie zsiada

Ta męka będzie odkupiona

Ach mój malutki kaktus, uroczy z niego trzpiot

Hollari, holari, hollaro

Po cóż mi begonia, dracena po co to

Hollari, holari, hollaro

Mamusiu droga twa męcząca, spocznij tam

Usiadła, zrywa się i krzyczy „Ła! Ała!”

To mój zielony kaktus ukłuł w pupcię ją

Hollari, holari, hollaro![1]

Bibliografia

1. 

Kabaret A Jak!
Archiwum zespołu.

2. 

Kozłowska, Agnieszka