Kapturek pancerny

Zgłoszenie do artykułu: Kapturek pancerny

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Idą czołgi stalowe

Przez zieloną dąbrowę

Napotkali Kapturka pancerni

Zapytali więc w chórku:

Dokąd idziesz, Kapturku?

A Kapturek: Ja idę na Berlin!

Mam ja koszyk granatów

By rozwalać psubratów

Lecz zasuwam na Berlin piechotą.

Więc mnie weźcie do tanka

Będę wam markietanka

Co uczynię z największą ochotą!

Z pancernymi przez Bzurę

Szedł na Niemca Kapturek

Chociaż w czołgu mieścili się z bidą.

Ktoś wymyślił dla draki

Że Kapturek to taki

Objazdowy doświadczeń poligon!

Prawdy było w tym trochę

Chłopcy mieli radochę

Korzystając z jej wdzięków i weny!

Ale tylko Kos Janek

Z sercem targał jej wianek

Cała reszta, ot tak – dla higieny!

Przy Kapturka bezwstydzie

Rozpasanym „libidzie”

Nikt już nie chciał Marusi – bidulki!

Nawet Szarik, choć psisko

Patrząc na to igrzysko

Z braku laku chędożył wiewiórki.

Bili Szkopa wrednego

Dzielni Chłopcy z „Rudego”

Ale mimo tych przewag bojowych

Happy endu nie będzie

Bo zaczęło ich swędzieć

Osobliwie w obszarach lędźwiowych!

Westchnął głośno Kos Janek:

Teraz mam przerąbane,

Któżeś – spytał – ty mątwo zdradziecka?

Dziewczę rzekło więc skromnie:

Jeśli chodzi wam o mnie

To nazywam się Wanda. Wasilewska!

Wreszcie przyszła już pora

Na przestrogę i morał

Gdy stracili czołgiści już zdrowie:

Żeby sprzęt się nie zużył

Żeby sprzęt dobrze służył

Trzeba wkładać na lufę pokrowiec![1]

Bibliografia