Zgłoszenie do artykułu: Małgośka

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

To był maj,

pachniała Saska Kępa

szalonym, zielonym bzem.

To był maj,

gotowa była ta sukienka

i noc stawała się dniem.

Już zapisani byliśmy w urzędzie,

białe koszule na sznurze schły,

nie wiedziałam, co ze mną będzie,

gdy tamtą dziewczynę pod rękę ujrzałam z nim!

Małgośka, mówią mi,

on niewart jednej łzy,

on nie jest wart jednej łzy.

Małgośka, kochaj nas,

na smutki przyjdzie czas,

zaśpiewaj raz, zatańcz raz.

Małgośka, tańcz i pij,

a z niego sobie kpij,

a z niego kpij, sobie kpij.

Jak wróci, powiedz: nie!

Niech idzie tam, gdzie chce.

Ej, głupia ty, głupia ty, głupia ty!

Jesień już,

już palą chwasty w sadach

i pachnie zielony dym.

Jesień już,

gdy zajrzę do sąsiada,

pytają mnie, czy jestem z kim?

Widziałam biały ślub, idą świata,

nie słyszałam z daleka słów.

Może rosną im już pisklęta,

a suknia tej młodej uszyta jest z moich snów.

Małgośka, mówią mi,

on niewart jednej łzy,

oj, głupia ty, głupia ty!

Małgośka, wróżą z kart,

on nie jest grosza wart,

a weź go czart, weź go czart!

Małgośka, tańcz i pij,

a z niego sobie kpij,

a z niego kpij, sobie kpij!

Jak wróci, powiedz: nie!

Niech zginie gdzieś na dnie.

Ej, głupia ty, głupia ty, głupia ty![1], [2]