Marsz pogrzebowy

Zgłoszenie do artykułu: Marsz pogrzebowy

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wariant 1

Strzałka

Złamany więzienną katuszą

Skonałeś bez żalu i łkań,

Swej walce o sprawę ludową

Złożyłeś ostatnią swą dań./bis

Dla sprawy wolności i ludu

Przedwcześnie zstąpiłeś dziś w grób,

A my, towarzysze twej walki,

Na cmentarz odnieślim twój trup./bis

Nie zmarłeś za kratą więzienną,

Nie znęcał nad tobą się kat.

Zamknęliśmy sami twe oczy,

Gdyś żegnał na zawsze ten świat./bis

Odnieśliśmy martwe twe zwłoki

Na smutny, ostatni już kres,

Lecz ból naszych piersi nie tłoczył

I w oczach nie było już łez./bis

Nie, wściekłość nas tylko dławiła,

W źrenicach zapalał się gniew,

Przysięgliśmy pomścić twą stratę

I krwią się wypłacić za krew./bis

W twe ślady my wszyscy pójdziemy

Na ciężką niedolę i trud,

Jak ty, miłe życie oddamy

Za sprawę wolności, za lud./bis

Jak ty, poświęcimy swe ciała,

Krwią własną użyźnim ten ląd,

By dojrzeć mógł posiew żelazny,

By przyszło zwycięstwo i sąd./bis

Lecz wiemy, jak tyś wiedział, bracie,

Że z naszych popiołów i krwi

Narodzi się mściciel płomienny

I będzie silniejszy niż my./bis[1]

Wariant 2

Strzałka

Złamany więzienną katuszą

skonałeś bez żalu i łkań,

swej walce o sprawę ludową

złożyłeś ostatnią swą dań, swą dań.

Złożyłeś ostatnią swą dań.

Dla sprawy wolności i ludu

przedwcześnie zstąpiłeś dziś w grób,

i my, towarzysze twej walki,

na cmentarz odnieśli twój trup, twój trup.

Na cmentarz odnieśli twój trup.

Nie zmarłeś za kratą więzienną,

nie znęcał nad tobą się kat,

zamknęliśmy sami twe oczy,

gdyś żegnał na zawsze ten świat, ten świat.

Gdyś żegnał na zawsze ten świat.

Nie, wściekłość nas tylko dławiła,

w źrenicach zapalał się gniew,

przysięgliśmy pomścić tę stratę

i krwią się wypłacić za krew, za krew.

I krwią się wypłacić za krew.

W twe ślady my wszyscy pójdziemy

na ciężką niedolę i trud,

jak ty, miłe życe oddamy

za sprawę wolności, za lud, za lud.

Za sprawę wolności, za lud.

Lecz wiemy, jak tyś wiedział, bracie,

że z naszych popiołów i krwi

urodzi się mściciel płomienny

i będzie silniejszy, niż my, niż my.

I będzie silniejszy niż my.[2]

Bibliografia