Zgłoszenie do artykułu: Nefretete

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Codziennie widzę ją w kawiarni:

egipskie oczy, takie z kreską, długie oczy ma

I brwi egipskie, łuki czarne,

nie oczy, to nie oczy, lecz daktyle dwa.

  Nefretete! Nefretete!

  Tak, to ona. Teraz wreszcie wiem.

  Przyszła piękna Nefretete

  do kawiarni w biały dzień.

  Nefretete! Nefretete!

  U jej stóp całować mógłbym pył,

  gdybym był Amenhotepem,

  gdybym faraonem był

  Lecz to jest żona,

  szczęśliwa żona

  innego właśnie

  faraona.

  Nefretete! Nefretete!

  Szkoda, że się to układa tak,

  bo mi pięknej Nefretete,

  pięknej Nefretete

  brak

  bo mi pięknej Nefretete

  bardzo brak.

Co dzień ją na ulicy mijam:

egipski profil, co za głowa, jaki dziwny kształt

I ta wysmukła, lekka szyja,

nie szyja, lecz łodyga i lotosu kwiat.

  Nefretete! Nefretete!

  Może to nie ona, może sen?

  Chodzi piękna Nefretete

  po ulicy w biały dzień.

  Nefretete! Nefretete!

  Nefretete! Nefretete!U jej stóp całować mógłbym pył,

  Nefretete! Nefretete!

  gdybym był Amenhotepem

  gdybym faraonem był.

  Lecz to jest żona,

  szczęśliwa żona

  innego właśnie

  faraona.

  Nefretete! Nefretete!

  Szkoda, że się to układa tak,

  bo mi pięknej Nefretete,

  pięknej Nefretete

  brak

  bo mi pięknej Nefretete

  bardzo brak.[2]