Niebezpieczne melodyjki

Zgłoszenie do artykułu: Niebezpieczne melodyjki

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Gdzieś na polu pod Darłowem

Mendhelson raz przestraszył krowę

To u rolnika dzwoniła komórka

Co pod choinkę dała mu córka

Zaś pewien lekarz spod Częstochowy

W komórę wgrał marsz pogrzebowy

Gdy żona do przychodni dzwoni

Pacjenci myślą, że to koniec

 Na ulicy, czy w tramwaju, wszędzie nam melodie grają

 Kiedy tylko coś zapika, każdy się za kieszeń chwyta,

 Choć puste sale koncertowe, i nie zna nikt repertuaru,

 Wystarczy nam nastawić ucho – no proszę jaki muzykalny naród.

A pewien mąż miał kłopot spory

Bo jego Nokia grała Love Story

Aż żona kiedyś nie wytrzymała

I głos kochanki usłyszała

Znów kiedyś w Łebie na pogrzebie

Kiedy nieboszczyk był już w glebie

Grabarz ze wstydu prawie skonał

Gdy pod pazuchą grało sto lat

 Na ulicy, czy w tramwaju, wszędzie nam melodie grają

 Kiedy tylko coś zapika, każdy się za kieszeń chwyta,

 Choć puste sale koncertowe, i nie zna nikt repertuaru,

 Wystarczy nam nastawić ucho – no proszę jaki muzykalny naród.[1]

Bibliografia

1. 

Malinowski, Leszek
Archiwum prywatne.

2. 

Kozłowska, Agnieszka