Zgłoszenie do artykułu: Parasolki

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

W dziwnym mieście, w którym nigdy deszcz nie pada

i gdzie ratusz ulepiony jest z cynfolii,

co dzień rano kolorowy kram rozkłada

potargany stary handlarz parasoli.

I zachęca małych ludzi cienkim krzykiem,

w rękach trzyma parasolki kolorowe,

parasolki maciupeńkie jak guziki,

białe, żółte, fioletowe i różowe.

Parasolki, parasolki,

dla dorosłych i dla dzieci!

Parasolki, parasolki,

kropla przez nie nie przeleci!

Parasolki, parasolki,

parasolki bardzo tanie!

Parasolki, parasolki,

proszę brać, panowie, panie!

Mali ludzie mają małe domki z piasku

i maleńkie samochody z plasteliny,

mali ludzie mają bardzo mało czasu,

bo maleńkie są zegary i godziny.

Muszą robić złote kule, być w teatrze,

potem jeszcze wpaść na chwilę do sąsiada,

na sprzedawcę parasolek nikt nie patrzy,

zresztą u nich przecież nigdy deszcz nie pada.

Parasolki, parasolki...

Odszedł z miasta, w którym kramik swój rozkładał,

potargany stary handlarz parasoli,

wtedy deszcz z małego nieba zaczął padać

na ulicę i na ratusz, ten z cynfolii.

I spostrzegli mali ludzie z małych domów,

kiedy mieli mokre brody, mokre głowy,

że na rynku przy ratuszu nie ma kramu

i sprzedawcy parasoli kolorowych.

Parasolki, parasolki...[1], [2], [3]