Partyzancka broda

Zgłoszenie do artykułu: Partyzancka broda

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

To zasadzka, to znów zwiady,

A tu broda rośnie w mig,

Z partyzanckiej już zasady

Czasu nie ma, bym się strzygł.

Ach, ty bródko, ach bródeczko,

Ale puścił ci się włos,

Nazywali cię szczoteczką,

Miotłą teraz zwą cię w głos.

Chłopak ze mnie na schwał,

Długą brodę będę miał,

Ale tym nie martwię się,

Z brodą po pas nie jest źle.

A jak fryców przegonimy,

Wtedy brody ogolimy,

Znów będziemy się stroili,

Panny uwodzili.

Strzał mój nigdy nie pudłuje,

A dowódca śmiejąc się Woła:

„dziad niech się melduje” –

Tak przez brodę nazwał mnie.

I witają bojowego,

Brodatego strzelca w krąg,

Uszanują – jak starszego,

Jak młodemu – uścisk rąk.

Chłopak ze mnie na schwał...

Że dziad, mówią, nie żal wcale,

Bo mnie każdy dobrze zna:

„To ci czort w naszym oddziale,

Młody, a już brodę ma”.

No, a gdyby mnie witali,

Nie uskarżę się na los.

Partyzanckie me medale

Pozakrywa brody włos.

Chłopak ze mnie na schwał...[1], [2]