Pieśń wiejska

Zgłoszenie do artykułu: Pieśń wiejska

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wariant 1

Strzałka

Ty ze mnie szydzisz, dziewucho,

Ty ze mnie szydzisz,

Ty mnie tylko wtenczas kochasz,

Kiedy mnie widzisz!

Hop, hop! Da i da! Oj dana, dana dana moja dana.

Hop, hop! Da i da! Oj danaż moja dana.

Z ciebie nie szydzę, chłopaku,

Z ciebie nie szydzę,

Bo cię zawsze szczerze kocham,

Choć cię nie widzę.

Hop, hop...

Ty będziesz moją dziewulo,

Ty będziesz moją,

Jeno mi się przysieweczki

W polu dostoją.

Hop, hop...

Przysieweczki z pola sprzątnę,

Wezmę, wymłócę –

I zaniosę na zapowiedź,

Do ciebie wrócę.

Hop, hop...

Jedną część dam organiście,

Co pójdzie na chór,

I zaśpiewa uroczyście:

Veni Creator.

Hop, hop...

Sprzedam cielę na jarmarku,

Za cztery bite,

I wyprawię weselisko,

Sute, obfite.

Hop, hop...

A to wszystko dla cię, luba,

Dla cię, jedyna,

Boś ty tylko jedna w świecie,

Ma ulubiona.

Hop, hop...[1]

Wariant 2

Strzałka

Ty ze mnie szydzisz dziewucho,

ty ze mnie szydzisz,

ty mnie tylko wtedy kochasz,

kiedy mnie widzisz.

Hop, hop, hej-że ha,

danaż moja dana, dana, dana, dana.

Przysieweczki z pola sprzątnę,

wezmę, wymłócę

i zaniosę na zapowiedź,

do ciebie wrócę.

Hop, hop...

Zapłacę ja organiście,

by wyszedł na chór

i zaśpiewał uroczyście

Veni Creator.

Hop, hop...

Sprzedam ciele na jarmarku

za cztery bite

i wyprawię weselisko

sute, obfite.

Hop, hop...[2]

Wariant 3

Strzałka

Ty ze mnie szydzisz, dziewczyno,

ty ze mnie szydzisz, ty mnie tylko

wtedy kochasz, kiedy mnie widzisz.

Hop ha hejże ha!

oj dana dana dana dana dana

hop ha, hejże ha!

oj dana dana dana![3]