Pieśń z pętlą

Zgłoszenie do artykułu: Pieśń z pętlą

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

I

Zasadziłem róży krzak, a wyrosłaś ty;

Miałem piękny kawał sadu, sad zdeptałaś mi.

Podążałem prostym krokiem, skoślawiłaś krok;

Żyło w piersiach zdrowe serce, wbiłaś jadu grot.

Grzało kości wielkie słońce, lodem skułaś świat;

Smakowało kiedyś życie, lecz straciło smak.

Śmiech, com trzymał go na ustach, zamieniłaś w łzę;

Lęgły mi się dobre myśli, dzisiaj tylko złe.

Ref.

 Po coś sadził róży krzak?

 Całkiem ci rozumu brak.

 Głupiś – Stiopa – głupiś, bracie!

 Żeś zajmował się tym krzakiem.

 Czy nie lepiej było z nami

 W karczmie – Stiopa – pić szampana?

 Wieczorami rżnąć tam w karty

 I po świt na stołach tańczyć?

 Marzył mu się zapach róż;

 Biedny chłop. Po chłopie już.

II

Zasadziłem róży krzak, a wyrosłaś ty;

Snami tkałem sobie czas, potargałaś sny.

Skrzypek grał mi w kapeluszu, udusiłaś go;

Idzie wszystko jak po grudzie, dawniej gładko szło:

Pukał do mnie los czarodziej, nosił z bajek dni;

Teraz zatrutymi dniami pech wyważa drzwi.

Miałem Boga za sąsiada, dzisiaj z czartem śpię,

Chyba piekło sadzić różę podkusiło mnie.

Ref.

 Po coś sadził róży krzak?

 Całkiem ci rozumu brak.

 Głupiś – Stiopa – głupiś, bracie!

 Żeś zajmował się tym krzakiem.

 Czy nie lepiej było z nami

 W karczmie – Stiopa – pić szampana?

 Wieczorami rżnąć tam w karty

 I po świt na stołach tańczyć?

 Marzył mu się zapach róż;

 Biedny chłop. Po chłopie już.[1]

Bibliografia

1. 

Kmita, Rafał
Archiwum prywatne.

2. 

Kozłowska, Agnieszka
Wywiad Agnieszki Kozłowskiej z Rafałem Kmitą przeprowadzony 17 czerwca 2017 r.