Piosenka na wskroś optymistyczna

Zgłoszenie do artykułu: Piosenka na wskroś optymistyczna

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Pozwól do domu iść wódko

Pozwól się z żoną przywitać

Mówiłaś, że wpadniesz na krótko

Patrz, knajpę już chcą zamykać

Siedzimy tu razem pół życia

A ty je na setki rozmieniasz

I więcej ze sobą do picia

Mamy niż do powiedzenia

Patrz, śmieją się z ciebie boś tania

Jak dziwka, do stołu się wpraszasz

Wiesz kiedy mam coś do przegrania

I tak się zaczyna gra nasza

I znowu dzień minął przeklęty

Za stołem siedzimy oboje

Znów przyszłaś by wziąć alimenty

Jak zawsze wychodzisz na swoje

Odchodzisz z gwarancją powrotu

Masz pieczę nad myślą i wolą

Bo prędzej popiję blekotu

Niż zdradzę cię z coca-colą

Pozwól do domu iść wódko

Pozwól się z żoną przywitać

Mówiłaś, że wpadniesz na krótko

Popatrz, zaczyna już świtać.[2]