Piosenka o szczuciu

Zgłoszenie do artykułu: Piosenka o szczuciu

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Na bilbordach, na plakatach

Na ulotkach i na wiatach

Prężą ciała nieodziane

Panny w pozach wyuzdanych

Atakują na ulicy

W mocno erotycznym sznycie

Zawsze wierne swej taktyce

Wzbudzić zachwyt swą kibicią –

Szczucie cycem, szczucie rzycią

Szczucie cycem, szczucie rzycią!

A te panny, Boże Święty!

W fotoshopie poprawiano

Tam, gdzie trzeba – im odjęto

Tam, gdzie trzeba – im dodano

Niby gołe i wulgarne

Ale, psiakrew, idealne

W pozach grzesznej obietnicy

Grają wciąż na jednej płycie –

Szczucie cycem, szczucie rzycią

Szczucie cycem, szczucie rzycią!

Tam, gdzie patrzeć nie należy

Mąż ochoczo okiem mierzy

I bezczelnie, kawał drania

Się zabawia w porównania

Jak tu wygrać, Boże Słodki

Z cudną gołą D. z ulotki

Co w teorii i w praktyce?

Jeden pomysł ma na życie –

Szczucie cycem, szczucie rzycią

Szczucie cycem, szczucie rzycią!

Spacer z mężem pełen męki

Zewsząd wdzięki konkurentki

A gdy wdzięki te okaże

Wkrada się do męża marzeń

Przy modelce nie z tej ziemi

Żona nie ma szans na remis

Trudno zdzierżyć tytuł „vice”

Gdy rywalka gra obficie

W szczucie cycem, szczucie rzycią

W szczucie cycem, szczucie rzycią![1]

Bibliografia

1. 

Lipnicki, Arkadiusz
Archiwum prywatne.

2. 

Kozłowska, Agnieszka
Wywiad Agnieszki Kozłowskiej z Arkadiuszem Lipnickim przeprowadzony 6 czerwca 2018.