Zgłoszenie do artykułu: Prosiłem ją

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wariant 1

Strzałka

Prosiłem ją przy jabłoni,

By mi dała jak na dłoni,

Jak na dłoni, przy jabłoni

Jabłuszko zerwać.

Ale ona mi nie dała,

Bo się mamy bardzo bała,

Tak na dłoni, przy jabłoni

Jabłuszka zerwać.

Prosiłem ją raz przy gruszy,

By mi dała z całej duszy,

Z całej duszy raz przy gruszy

Gruszeczek narwać.

Ale ona...

Prosiłem ją przy agreście,

By mi dała raz nareszcie,

Raz nareszcie, przy agreście

Agrestu narwać.

Ale ona...

Prosiłem ją raz w hotelu,

By mi dała na fotelu,

Na fotelu, choć w hotelu

Całusa ukraść.

Ale ona mi nie dała,

Bo się mamy bardzo bała,

Na fotelu, choć w hotelu

Całusa ukraść.[1]

Wariant 2

Strzałka

Prosiłem ją przy jabłoni,

Niech nie skąpi białych dłoni,

Bo te rączki dla pieszczoty

Pan Bóg przecież dał!

Ale ona mi nie dała,

Bo się mamy bardzo bała,

I przeczuła z mej ochoty,

Żem całować chciał!

Prosiłem ją koło wody,

By mi dała ustek miody,

Bo te usta dla pieszczoty

Pan Bóg przecież dał.

Ale ona mi nie dała,

Bo się mamy bardzo bała,

I przeczuła z mej ochoty,

Żem całować chciał.

Prosiłem ją raz przy gruszy,

By kochała z całej duszy,

Bo mi trzeba na wojenkę

Wraz z innymi iść.

Wówczas obie dłonie dała

I już mamy się nie bała,

I ścisnęła moją rękę,

Co drżała jak liść.[2]