Serce nie sługa

Zgłoszenie do artykułu: Serce nie sługa

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wariant 1

Strzałka

Serce nie sługa, nie wie co to pany,

Nie da się okuć przemocą w kajdany:

/Miłości żyje, w niej szuka rozkoszy,

Bez nie usycha, jak róża bez rosy./bis

Śpiewa w klateczce wieziona ptaszyna,

że była wolną sobie przypomina,

/A choć jej człowiek dodaje żywności,

Jednak przez szczeble wzdycha do wolności./bis

Zawsze w miłości są róże i głogi,

Los dzisiaj przykry, jutro będzie błogi;

/Ten jest szczęśliwy, kto w losów kolei

Umie być stałym, nie tracąc nadziei./bis

Kto tylko serce, nie skarby ocenia,

Tego przeciwność żadna nie odmienia,

/Im więcej cierpi, tem szczęśliwszy będzie,

Choć cel miłości i później osiędzie./bis[1]

Wariant 2

Strzałka

Serce nie sługa, nie wie, co to pany,

Nie da się okuć przemocą w kajdany.

Wolnością żyje, do wolności wzdycha,

Bez niej jak kwiatek bez rosy usycha.

Śpiewa w klateczce więziona ptaszyna,

Że była wolną sobie przypomina.

A choć jej ptasznik daje dość żywności,

Przecież przez szczeble wzdycha do wolności.

Dola nam ściele i róże i głogi,

Los dzisiaj przykry, jutro będzie błogi,

Ten jest szczęśliwy, kto w losów kolei,

Umie być stałym, nie tracąc nadziei.

Kto tylko serce, nie skarby ocenia,

Tego przeciwność żadna nie odmienia,

Im więcej cierpień, tem szczęśliwszym będzie,

Choć cel miłości i później osiędzie.[2]

Wariant 3

Strzałka

Serce nie sługa, nie zna co to pany,

nie da się okuć przemocą w kajdany.

wolnością żyje, do wolności wzdycha,

bez niej jak kwiatek bez rosy usycha.

Śpiewa w klateczce więziona ptaszyna,

że była wolną sobie przypomina.

i choć jej ptasznik daje dość żywności,

przecież przez szczeble wzdycha do wolności.

Dola nam ściele i róże i głogi,

los dzisiaj przykry, jutro będzie błogi,

ten jest szczęśliwy, kto w losów kolei,

umie być stałym, nie tracąc nadziei.

Kto tylko serce, nie skarby ocenia,

tego przeciwność żadna nie odmienia,

im więcej cierpień, ten szczęśliwszym będzie,

choć cel miłości i później osiędzie.[3]