Tam na balu wetyranów

Zgłoszenie do artykułu: Tam na balu wetyranów

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Tam na balu wetyranów(1)

każdy zna tych panów,

bo tam co nidzieli

jest zabawy wieli.

A kumityt wstempu bierzy

sztyrdzieści halerzy,

każdy przyzna szczerzy,

ży wart, ży wart.

A muzyczka inu, anu,

a muzyczka rżnie,

bo przy ty muzyczcy

gości bawiu sie wysołu.

Wszysku jednu czy(2) to menska,

czy ta damska jest,

byle tylku rżneła

fest, a fest.

A tam w konci jakaś szarża(3)

mocnu si ubraża:

Ta ja mam nadgniotki,

najży pan uważa!

Ja ni bedym mówił wieli

ty cywilny cieli,

tylko w mordy strzeli

fest, a fest.

A muzyczka inu, anu…

Tu znów jakaś lafirynda,

maluwany lica,

pu sali si szwynda

i szuka kibica.

Ale una gu ni znajdzi,

bo una bidaczka,

pójdzi du Babaczka(4)

na szmelc, na szmelc.

A muzyczka inu, anu...

Panna Józia przy bufeci

wielki piniundz traci:

trzy gilajzy piwa

frajirowi płaci.

Bu ona u państwa służy,

taj du niego jurzy:

Sznycli mam w bratrurzy,

ta przyjdź pan, przyjdź!

A muzyczka inu, anu…

Du stulika panny Basi

muturowy pcha si:

Czy mni panna zechcy?

Pytam panny ja si.

Zrób mi panna choć nadzieji!

Ja si z pana śmieji,

pan ni przy kuleji(5),

ta już, ta już

A muzyczka inu, anu…

A w bufeci jakaś świnia

wcionż si dupumina:

Naj mi pan ni kiwa,

stawiaj tu trzy piwa!

Ty du niegu ani słowa,

naj ci Bóg zachowa,

bo un z Kliparowa(6)

je gość, je gość.

A muzyczka inu, anu…

A pud ścianu jakiś frajir

w kuzaka si bawi,

boksyr ma w kiszeni,

a majchir w rynkawi.

Ty du niegu ani słowa,

naj ci Bóg zachowa,

bo un z Łyczakowa(7)

je gość, je gość.

A muzyczka inu, anu…

O północy si zjawili

jakiś dwaj cywili,

mordy pudrapany,

włosy jak badyli.

Nic nikomu nie mówili,

tylku w mordy bili,

tak bal zakuńczyli

ta już, ta już...

A muzyczka inu, anu...[1]


(1) Tam na balu wetyranów – lokal Korpusu Weteranów Wojskowych, w popularnym skrócie Towarzystwa Weteranów, znajdował się w kamienicy przy ul. Ochronek 1 we Lwowie. W lokalu urządzano popularne niedzielne zabawy, z których dochód zasilał budżet organizacji.

(2) Czy to menska, czy to damska – przy śpiewaniu wyraz „czy” skracano do spółgłoski cz, naśladując dźwięk czyneli.

(3) Szarża – podoficer wyższy stopniem od szeregowca. Oficerowie nie bywali w lokalach tej klasy.

(4) Pójdzi do Babaczka – Babaczek był właścicielem taniej jatki mięsnej przy ul. Grodzickich, handlował koniną i resztkami mięsnymi. Zwrot „pójść do Babaczka” oznaczał nadawać się do wyrzucenia, na śmietnik, na szmelc.

(5) Pan ni przy kuleji – tzn. nie jest kolejarzem. Kolejarski mundur, tak jak wosjkowy i każdy inny, fascynował dziewczęta. Kolejarze byli dobrze wynagradzani, zorganizowani i dawali gwarancję stabilizacji życiowej.

(6) Kliparów, właściwie Kleparów – przedmieście położone w północno-zachodniej części Lwowa, pomiędzy ul. Janowską a Zamarstynowem.

(7) Łyczaków – wschodnia dzielnica Lwowa.