Zgłoszenie do artykułu: Tell

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Poszedłem do opery raz, wziąłem ze sobą nowy tel

Elefon taki malutki ale wypasiony

Usiadłem blisko trzeci rząd, stąd widać dobrze nawet plom

by takiej co gra panienkę, choć ma z pięćdziesiąt lat

i nagle całkiem mój telefon zaczął dzwonić, zaczął grać

najpierw tak siedzę, zasłuchany, niby to nie ja

ale ten z lewej i ta z prawej patrzą na mnie jakoś tak

że się spociłem lecz na szczęście nagle jakby ciach!

Lecz oto znowu dzwoni mi, już wszyscy wiedzą, że to ja

Otwieram więc mą saszetkę, ale tam nic nie ma

Oj gdzie, oj gdzie, oj gdzie, oj gdzie, włożyłem ten pieprzony tel

Elefon taki malutki, gdzie wpakowałem go?

Och spokój, spokój, tylko spokój może uratować mnie

Macam na piersiach, macam z boku, co się gapisz? Szukam nie?

Aż taki łysy rząd przede mną wstał i widzę wielki chłop

I spojrzał na mnie aż pobladłem, lecz na szczęście stop!

I wtedy wpadłem na tę myśl, mam w dresie kieszeń z małą dziu

Rką, i tam jest taka kryjówka, bo dres mam z podszewką

Więc wkładam rękę w tę dziurkę, udo, kolano, i łydka

I muskam już go palcami i już prawie go mam

I kiedy siedzę taki zgięty widzę że niedobrze jest

Już patrzą na mnie całe rzędy łapię tremę czyli stres

Nie mogę wyjąć w tych warunkach, ani nawet wyłączyć

Walę na oślep, już mi wisi, niech się to skończy!

Niech sam pan powie panie Bel, jak można było taki tel

Elefon odciąć od drutu, uwolnić z kagańca!

Niby pasożyt typu wesz ciągle jest przy nas siedząc w kiesz

Eni i często zmusza nas do dziwnego tańca[1]

Bibliografia

1. 

Szpak, Ścibor
Archiwum prywatne.

2. 

Kozłowska, Agnieszka