Tutaj w Warszawie

Zgłoszenie do artykułu: Tutaj w Warszawie

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Codziennie, niezmiennie od świtu do nocy

dzień się starzeje.

Codziennie, niezmiennie chmurami, gwiazdami

niebo siwieje.

Codziennie, niezmiennie, wciąż dłuższa i dłuższa

staje się zima.

Codziennie, niezmiennie sam siebie pytam:

„Co mnie tu trzyma?”

      Chociaż patrzyłem przez bielmo okien,

      chociaż widziałem rude rynsztoki,

      tutaj zostałem...

      Chociaż widziałem obłudne lata,

      z niebem żebraczym w dziurach i łatach,

      tutaj zostałem...

      I kiedy później czarne plakaty

      strzelały każdej nocy do kwiatów,

      tutaj zostałem...

      I kiedy później w gniewie i męce

      o broń wołały rozpaczy ręce,

      tutaj zostałem...

      I choć tak wiele jest we mnie cienia,

      i miłość swoją, i swe marzenia

      tutaj zostawię...

      Kiedy, być może, kogoś zasmucę,

      nigdzie nie pójdę, nigdzie nie wrócę,

      nigdzie nie pójdę, nigdzie nie wrócę,

      tutaj zostanę,

      tutaj w Warszawie!

Codziennie, niezmiennie przechodzą, odchodzą

twarze stygnące.

Codziennie, niezmiennie wciąż niżej i niżej

idę za słońcem.

Codziennie, niezmiennie próbuję rozplątać

ręce związane.

Codziennie, niezmiennie wiem, że na zawsze

tutaj zostanę.

      Chociaż patrzyłem przez bielmo okien...[2]