Uczucia religijne

Zgłoszenie do artykułu: Uczucia religijne

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Bardzo kiepską mam opinię

Bo rozniosło się po ludziach

Że obrażam – czy chcę, czy nie

Religijne ich uczucia

I choć stronię od symboli

Z dala trzymam się od krzyża

To i tak wciąż kogoś boli

Ciągle krzyczą, że ubliżam

Bo na przykład

Obraziłem uczucia religijne katolików

Za pomocą rozpostartych ramion na aerobiku

Obraziłem uczucia religijne muzułmanów

Za pomocą zbyt rozwiąźle związanego turbanu

Obraziłem uczucia religijne satanistów

No bo zamiast dziewicy położyłem chleb na ich stół

Obraziłem uczucia religijne mormonów

No bo zamiast mieć dwie żony, wziąłem rozwód z pierwszą żoną!

Nie wiedziałem, co z tym zrobić

Więc udałem się do źródła

Zapytałem Boga – milczał

Nie chciał komentować Budda

Zagadnąłem Mahometa

Tak jak trzeba, bez obuwia

Żeby choć odburknął – gdzie tam!

Łatwiej głos wydobyć z żółwia

Więc ja znów…

Obraziłem uczucia religijne jehowych

Bo wpuściłem ich do domu, nie czekając na namowy

Obraziłem uczucia religijne prawosławnych

Bo mi kiedyś się wymknęło, że pop music jest niestrawny

Obraziłem uczucia religijne ateistów

No bo wziął mi się z Dawkinsem raz pomylił pewien biskup

Obraziłem uczucia religijne nawet… Żydów…

To tak proste, że nie powiem, by nie spalić się ze wstydu

Nic dziwnego że po roku

Może trwało to dwa lata

Obraziłem krok po kroku

Religijne czucie świata

No i wtedy rzekł mi kumpel

Co po ludzku zwie się Kazik

No i widzisz – już jest super

Obrażonych – nie obrazisz

I rzeczywiście…

Powkładałem do koszyka od trabanta stare części

Ksiądz nie spojrzał nawet na mnie i zwyczajnie je poświęcił

Zdjąłem sweter pod meczetem lecz nie z siebie, tylko z mułły

Ten się trzęsąc poszedł dalej, na me obrazy nie czuły

Rozwieszałem w całym mieście monstrualne genitalia

Lecz nikt tego nie dostrzegał i nikt o tym nie rozmawiał

Dałem żywcem się pogrzebać żeby sprofanować pogrzeb

No i chyba… przesadziłem – nie próbujcie tego, dobrze?[1]

Bibliografia

1. 

Szpak, Ścibor
Archiwum prywatne.

2. 

Kozłowska, Agnieszka