W Saskim ogrodzie

Zgłoszenie do artykułu: W Saskim ogrodzie

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

W Saskim Ogrodzie, koło fontanny

Jakiś się facet przysiadł do panny.

Była niewinna jak wonna lilia,

Na imię miała panna Cecylia.

/Tak z nią flirtował, aż przebrał miarę,

Skradł jej całusa, ona mu zegarek./bis

Nad modrą Wisłą goniąc spojrzeniem

Siedzi Marianna ze swoim Heniem.

On, jak to mówią, jest chłop morowy

I bezrobotny jest zawodowy.

/Raz ją poklepie, raz ją pobije –

I, chwalić Boga, jakoś się żyje./bis

Tak pokochałem swoją Walerię,

Że jej kupiłem los na loterię.

Moja Walerio, w twe szczęście wierzę,

Jak wygrasz stawkę – to się pobierzem.

/Na los jej padło dwadzieścia tysięcy,

I jam jej odtąd nie ujrzał więcej./bis

Ojciec Edmunda miał wzniosłe cele –

Na dobroczynność dawał tak wiele.

I nie raz mówił: „Mój przyjacielu,

Człowiek ma zawsze dążyć do celu”.

/I posłuchali ojca synowie:

Każdy ma celę, lecz w Mokotowie./bis[2]

Bibliografia

1. 

Wolański, Ryszard

2. 

Adrjański Zbigniew, Złota księga pieśni polskich: pieśni, gawędy, opowieści, Warszawa, Bellona, 1994, s. 350, 351.
Publikacja nie zawiera informacji na temat autora tekstu oraz muzyki utworu.