W polu stać, w polu nocować

Zgłoszenie do artykułu: W polu stać, w polu nocować

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Zielenią się lasy,

Zielenią się pola,

Komuż cię zostawię,

Najmilejsza moja?

Zostawiam cię Bogu,

Bogu jedynemu,

A sam pójdę służyć

Królowi pruskiemu.

W polu iść, w polu stać,

W polu i nocować,

Choćby było gdzie spać,

Nie ma czem przykrywać.

Dalić nam tornistry

I mantelsak na to,

A ja biedny żołnierz

Tracę życie za to.

W polu iść, w polu stać

W polu i nocować,

Choćby było co jeść,

Nie masz w czem gotować.

Dalić nam kociołki

I pokrywy na to,

A ja biedny żołnierz

Muszę służyć za to.

Leżałem przy drodze

Jakoby zabity,

Szabla, miecz, karabin,

I ten krwią nakryty.

I mój konik bronny,

I ten poraniony,

Ja się tlo(1) oglądam

Z której padnie strony.

Nie boję się kulów,

Ni żadnych plazyrów(2),

Nie boję ja się też

Francuskich fylczerów(3).

Francuskie fylczery

Jak ostre nożyki,

Rżną kule, krew toczą,

Jak z wołu rzeźniki.

Na mojej mogile

Będą orły krakać,

Oj będąc mnie, będą

Dziewcząteczka płakać.

Nie płaczta dziewczęta,

Wrócą się chłopięta,

Po skończonej wojnie

Każdy swoją pojmie.[1], [2]


(1) tlo – zamiast „tylko”

(2) plazyr – rana, franc. blessure

(3) francuskie fylczery – felczerzy, pochodzący z romańskiej Szwajcarii, służyli w rozmaitych armiach w pierwszej połowie XIX w.