Wczesna edukacja muzyczna

Zgłoszenie do artykułu: Wczesna edukacja muzyczna

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Stwierdzono dzisiaj w szkole

Że dziecko ma smykałkę

Dlatego w przyszły wtorek

Ma zagrać na cymbałkach

Więc chwile jak z horroru

Przeżywa nasz małolat

Od rana do wieczora

Próbując zagrać „Sto lat”

Cymbałki! Ech, cymbałki!

W rodzinie spokój pękł

W cymbały rąbnąć pałką

I wydać czysty dźwięk

Cymbałki! Ech, cymbałki!

Jak łatwo popaść w gniew

Ech, ileż trzeba walki

By trafić w cymbał „F”

Smyk dzięki treningowi

Grał „Sto lat” doskonale

Lecz pech, bo się smykowi

Zachciało ćwiczyć dalej

Aby rozwijać brzdąca

W pianina rzućmy go ryzy

Więc gówniarz od miesiąca

Katuje „Dla Elizy”

Pianino! Ech, pianino!

Wyobraź sobie sam

Krok w krok drobi rodzina

W rytm wygrywanych gam

Pianino! Ech, pianino!

Wuj zęby w ścianę wgryzł

Ech! Długie dni upłyną

Nim zabrzmi akord „Cis”

Po roku babcia szczodra

Oczęta mrużąc chytrze

Spytała: „Lubisz pograć?

To masz tu, wnusiu, skrzypce!”

I w zimnej wodzie studzisz

Nerwy napięte do granic

Gdy urwis przez sześć godzin

Piłuje „Panie Janie”

Skrzypeczki! Ech, skrzypeczki!

Ech! Smyczkowa ich mać!

Szczylowi dać wódeczki

Byleby przestał grać

Skrzypeczki! Ech, skrzypeczki!

Styropian rżnie po szkle

Co za cholerne dziecko

Ćwiczące górne „C”

Jak cicho by się żyło…

Ba! Lecz pasja muzyczna

Dziś dziecko pożyczyło

Gitarę elektryczną

Z nową w sercu otuchą

Wzmacniacz włączył jak trzeba

I wszyscy muszą słuchać

Jak gra „Schody do nieba”

Gitara elektryczna

Zgrzyt, pisk i grzmot i jęk

Ech! Linio melodyczna

Gdzież podział się twój wdzięk?

Elektryczna gitara

Z mocą tysiąca Watt

Cóż zrobił ci twój stary

Że dręczysz go aż tak?

Wreszcie radość i chwała

Cisza w formie prezentu

Smykowi się odwidziało

Stwierdził, że brak talentu

Wybuch euforii w domu

Mama ze szczęścia załka

Talentu brak był wiadomy

Od razu przy cymbałkach

Talencie! Ech, talencie!

Tyś niepojęty cud

Na nic praca i chęci

Gdy cię poskąpił Bóg

Talencie! Ech, talencie!

Ty męcz, ty, duś, ty gnieć

Uprawiać cię zawzięcie

Byleby ciebie mieć![1]

Bibliografia

1. 

Lipnicki, Arkadiusz
Archiwum prywatne.

2. 

Kozłowska, Agnieszka
Wywiad Agnieszki Kozłowskiej z Arkadiuszem Lipnickim przeprowadzony 6 czerwca 2018.