Widzisz mała jak to jest

Zgłoszenie do artykułu: Widzisz mała jak to jest

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Miałaś wtedy osiemnaście lat,

gdy do miasta przybył on,

miał na sobie więcej łat,

niż ze sobą forsy wziął.

Mówił ci, że zwiedził cały świat,

prawda, nie był z twoich stron,

co mu dałaś, wypił i zjadł,

potem cię za żonę wziął.

Widzisz, mała, jak to jest,

tyle serca, taki gest,

widzisz, mała, jak to jest,

tyle serca, taki gest.

Elegancki to on zawsze był –

trzy koszule w jeden dzień,

ty pracujesz, a on śpi

lub do rana bawi się.

Gdy o świcie do domu wracał znów,

choć pijany albo zły,

ty się cieszysz, że jest cały, zdrów

i że przy nim jesteś ty.

Widzisz, mała, jak to jest...

Do więzienia potem trafił on,

choć nie na śmierć wtedy bił,

ty płakałaś, jak był sąd,

że się trzeba żegnać z nim.

Przychodziłaś do więzienia tam,

co dzień paczka albo list,

ktoś się nawet z tobą żenić chciał,

nie odpowiedziałaś nic.

Widzisz, mała, jak to jest...

Przeminęło dziesięć twardych lat,

gdy z więzienia wyszedł on,

znów mu szczęście chciałaś dać,

ale on już inną wziął.

Wypłakałaś całe oczy twe –

popatrz, ile ty masz lat –

a on jeszcze hula, bawi się,

a on jeszcze młody jest.

Widzisz, mała, jak to jest...[2]