Zgłoszenie do artykułu: Wrzosy

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Spod nóg tryskały kwiaty ziemi.

Dokąd, ach, dokąd wędrujemy?

Te kwiaty miały dziwną czerwień.

Rosły nam w ustach róży ciernie.

Noc całą szliśmy pod sosnami.

Szły sosny we śnie razem z nami.

Bez końca śnił się sen o lesie.

Za nami wlekł się smutny wrzesień.

Wrzosy, wrzosy – lila mgła.

Gdzieś we wrzosach chłopak padł.

O poranku kroplą rosy

zapłakały nad nim wrzosy.

Nikt nie mówił zbędnych słów,

gdy wyrastał w lesie grób.

Czasem tylko wiatr niósł głosy,

to szumiały polskie wrzosy.

Dziś inne kwiaty z naszej ziemi

w krąg wyrastają, gdy idziemy,

gdy czasem razem z dziewczynami

stajemy cisi pod sosnami.

Coś wtedy śpiewa w starych sosnach

o dawnych czasach i chłopcach.

Ginęli tu, w zielonym lesie,

kiedy liliowy płonął wrzesień.

Wrzosy, wrzosy...[1], [2], [3]